Olga Bończyk: Wciąż rozmawiam ze Zbyszkiem, przecież nasze życie nie kończy się na Ziemi

| Aktualizacja:

Od śmierci Zbigniewa Wodeckiego minęło już blisko osiem miesięcy, ale przyjaciółka artysty, Olga Bończyk, wciąż nie może pogodzić się z bolesną stratą.

wróć do artykułu
  • ~Eon
    (2018-01-13 12:55)
    Miłość to coś wspaniałego no ale wnioski pani raczej mniej. Nasze się kończy się na Ziemi, ale można polecieć na księżyc.
  • ~Katik
    (2018-01-12 15:35)
    Byli sobie bliscy,może on ją kochał a ona jego. Za życia rodzina jakoś nie wtrącala się do życia jakie Pan Wodecki prowadził w Warszawie. Dla rodziny liczylo się tylko to ze mogła bez ograniczeń korzystać z jego kart kredytiwyc. Pan Zbyszek na pewno by chciał zeby p. Olga zaśpiewała piosenkę którą on dla niej napisał. Rodzina....obłuda.....
  • ~timer gaz
    (2018-01-12 12:14)
    Niech sobie mowi co chce...jest wolnym czlowiekiem i .....wam do tego.
  • ~jozefina
    (2018-01-12 09:47)
    Miłosc potrafi wszystko z człowiekiem zrobic.......ech,niezbadane poczynania
  • ~~Ja(bis)
    (2018-01-12 08:46)
    A POtem sie dziwuje, że rodzina Wodeckiego nie jest wobec niej przyjazna!!!
  • ~karolina
    (2018-01-12 08:32)
    Czas zakończyć te wynurzenia choćby z szacunku dla jego rodziny

Może zainteresować Cię też: