Według informacji tabloidu komornik zażądał od Zbigniewa Zamachowskiego 60 tys. zł. Tyle mają wynosić zaległe alimenty, których żąda od aktora była żona Aleksandra Justa.

Podobno Zamachowski dogadał się ze swoimi dorosłymi już dziećmi, Tadeuszem, Marią i Antonim, że po ukończeniu pełnoletności będzie im płacił po 2,5 tys. zł. Nie zmienia to jednak faktu, że sąd zasądził aktorowi po 4,5 tys. zł na każde dziecko bez względu na wiek - czyli dokładnie tyle, ile aktor płaci 16-letniej Bronisławie.

Nawet gdy ściągnie należność, pojawią się kolejne zajęcia komornicze. Obecnie aktor maksymalnie może zarobić 10 tys. zł miesięcznie, a zasądzone alimenty to 14 tys. zł. Pan Zbigniew jest już więc bankrutem - czytamy w tabloidzie.

Do sprawy odniosła się już obecna żona aktora, Monika Zamachowska.

- Zbyszek jest wspaniałym ojcem dla swoich dzieci. Robi dla nich co może, niezależnie od pory dnia i nocy. Oddaje im niemal wszystkie zarobione przez siebie pieniądze i ma dla nich czas. Nie wiem, ile jeszcze wytrzyma taką presję i czy będzie w stanie pracować. Martwię się o niego i z nadzieją czekam na rozprawę w kwestii obniżenia alimentów. Termin powinien pojawić się niedługo - wyznała dziennikarka w rozmowie z „Super Expressem”.

Jest żar.#sześćlat #wzwiązku

Post udostępniony przez Monika Zamachowska (@monikazamachowska)