Wodecki skomponował dla niej piosenkę, ale jego rodzina da ją komuś innemu. "Mogę się jedynie odwołać do ich sumienia"

Aktorka i piosenkarka Olga Bończyk przyjaźniła się ze Zbigniewem Wodeckim. Bardzo przeżyła śmierć artysty. Teraz jednak rodzina Wodeckiego odsunęła Bończyk od ważnego dla niej projektu związanego ze zmarłym przyjacielem.

wróć do artykułu
  • ~qqq
    (2017-12-15 08:32)
    Ale o co ten krzyk? Prawa autorskie należą do spadkobierców, do rodziny w tym przypadku. Jesli nie ma dokumentu prawnego w sprawie podarowania piosenki tej pani, to nie ma ona żadnego dowodu, że bylo tak jak mówi. Niestety po śmierci artystów zawsze pojawia się mnóstwo chętnych do położenia łapy na twórczości.
  • ~słuchacz
    (2017-12-15 05:15)
    Na rodzinę można "liczyć" i po śmierci. Doili Tatka, doili Dziadka to i po śmierci interes się kręci. Szkoda Wielkiego Artysty ...
  • ~E tam,,,,...,,,,,,,,..,
    (2017-12-15 10:16)
    Trzeba przeprowadzić licytację, kto da więcej . Rodowiczka ma najwięcej kasy, więc pewnie ona zaśpiewa
  • ~Ding Dong
    (2017-12-20 09:53)
    Promowanie własnego tyłka na śmierci drugiego człowieka. Obrzydliwe, nie sądziłem, że ta Bończyk tak hienuje
  • ~Lusia
    (2018-06-29 22:58)
    To bardzo mila i piekna kobieta. Napewno nie zeruje na nikim. Postawcie sie w jej sytuacji. Mysle ze rodzina pana Wodeckiego jest poprostu msciwa i zazdrosna o tak mila osobe jaka jest pani Olga. Pozdrawiam pania cieplo i niech pani trzyma klase jak do tej pory ,niestety niektorym jej brak !🌷🌷🌷🌷

Może zainteresować Cię też: