Po tym, jak Mateusz Kijowski biadolił w wywiadach, że został bez pracy i być może będzie musiał opuścić Polskę, siostra Krystyny Pawłowicz, Elżbieta, zainicjowała akcję zbiórki pieniędzy dla byłego lidera KOD.

Organizatorom udało się już zebrać 20 tysięcy złotych. Skomentował to na Twitterze dziennikarz sportowy, Krzysztof Stanowski, który uważa inicjatywę za absurdalną.

- Każdy może wydawać pieniądze na co chce, ale żeby wydawać pieniądze na pozostanie w Polsce Kijowskiego, to chyba trzeba mieszkać za granicą - przytacza tweet Stanowskiego portal pudelek.pl.

Post Stanowskiego postanowiła z kolei skomentować Pola Lis, córka Tomasza Lisa i Kingi Rusin oraz aspirująca dziennikarka sportowa.

- Ja rozumiem, ze trzeba szukać „lajków” i poparcia wśród kiboli, ale niech Pan się zajmie tym, na czym się Pan zna - czyli na sporcie - napisała 21-latka.

Stanowski nie pozostał dłużny:

- Proszę się więc zająć... Sam nie wiem, czym się ma Pani zająć - odpisał.

Okazuje się, że Pola Lis nie pierwszy raz komentowała krytycznie wypowiedzi Stanowskiego.

- Robienie dobrze obecnej władzy Pan Stanowski ma opanowane do perfekcji - napisała jakiś czas temu.

Nie wszyscy mogą maszerować na własnych nogach😂 #przyjacelwpotrzebie#europe🇪🇺

Post udostępniony przez Pola Lis (@polciaxx)