Ten odcinek przejdzie do historii – dlatego, że pani Magda wykaże się anielską cierpliwością. A także dlatego, że restauratorka chciała mieć darmową reklamę - tak zapowiadano słynny już odcinek na stronie „Kuchennych rewolucji”.

Odcinek można obejrzeć TUTAJ.

Rzeczywiście można stwierdzić, że przeszedł już do historii - historii programu, jak i historii polskich memów, które na potęgę produkują internauci. Największym hitem programu pozostaje oczywiście zdanie:

- Zaraz nie wytrzymam i jej przyp***dolę - które Justyna Wysk wykrzyczała pod adresem Magdy Gessler.

Słynna restauratorka dla serwisu plotek.pl w swoim stylu skomentowała sytuację.

- Ja jestem lekarzem. Leczę każdy wypadek. Są trudne i są łatwe. Trzeba mieć do tego dystans, uśmiech i lubić ludzi. Taki jest zawód - powiedziała Magda Gessler.

Justyna Wysk, na którą tuż po programie spadła fala negatywnych komentarzy, postanowiła się bronić.

- Pani Magdo, dlaczego powycinaliście momenty, w których brudne niby gary porównuje Pani do mojego odbytu, czy pochwy...? Albo ten w którym Pani stwierdza, że może na ulicy coś zarobie, skoro w swojej restauracji nie potrafię??? Dobrze, że chociaż my dwie wiemy jak było? - napisała Wysk w jednym z komentarzy na profilu facebookowym Magdy Gessler.

- To, że byłam w programie telewizyjnym, wcale nie oznacza, że jestem celebrytką. Chcę, żeby ten cyrk się już skończył - mówiła z kolei właścicielka Czarnego Motyla portalowi naTemat.

Magda Gessler komentowała zachowanie Justyny Wysk nawet na antenie TVN24. Wyznała tam, że właścicielka podeszła zupełnie niepoważnie do całej sytuacji. Dodatkowo wbiła jej kolejną szpilę i doradziła wizytę u psychologa.

Wojna trwa.