Aktorka już wcześniej zaangażowała się w "czarny protest", przyłączając się do Polek protestujących przeciwko zaostrzeniu ustawy antyaborcyjnej. Dziś zaś, w Międzynarodowy Dzień Kobiet zamierza solidaryzować się z kobietami na całym świecie, które będą strajkowały wyrażając swój protest przeciwko odbieraniu im podstawowych praw. Swój udział w tej inicjatywie tłumaczy w następujący sposób:

Nie da się żyć! Zanurzeni w aktualnościach politycznych , osiągamy taki poziom niepokoju, stresu, oburzenia i upokorzenia, że życie staje się męczarnią.
Jedni się wycofują inni angażują z furią jeszcze inni starają się znaleźć trzecią drogę.
Wszyscy patrzą z niepokojem w przyszłość. Pisząc wszyscy, mam na myśli tych , dla których nie wszystko jest obojętne i Polska i jej sytuacja ma znaczenie.
Ten zakręt w któryśmy wpadli może być śmiertelny. Nie ze wszystkimi użtkownikami drogi nam po drodze.
Jak dalej żyć w "Szczujni" i bezradności.
8 marca strajk Kobiet na całym świecie, także w Polsce. Kobiety demonstrują NIEZGODĘ i SOLIDARNOŚĆ. To daje NADZIEJĘ.
[pisownia oryginalna]

Krystyna Janda to nie jedyna artystka, która zamierza przyłączyć się do Strajku Kobiet. Swój udział zadeklarowały między innymi Maja Ostaszewska, Magdalena Cielecka, Małgorzata Szumowska i Maria Sadowska.