Dorociński od dawna współpracuje z fundacją WWF angażując się w ochronę bieszczadzkich wilków, pomaga schroniskom dla zwierząt i wpiera wiele innych inicjatyw nakierowanych na ochronę środowiska.

Ostatnio na swoim profilu na Facebooku aktor w ostrych słowach skomentował ustawę ministra środowiska Jana Szyszki dotyczącą wycinki drzew:

W całej Polsce - na naszych oczach - odbywa się rzeź drzew. Ta masakra odbywa się w świetle prawa, w świetle ustawy, która konsekwentnie i bez skrupułów demontuje fundamenty naszego systemu ochrony przyrody. Podniesiono już rękę na żubry, Puszczę Białowieską, teraz wycina się całe skwery, aleje, stare i młode drzewostany - bez opamiętania. Co będzie dalej? Z czym zostaniemy? Może najlepiej wszystko od razu wylać cementem i postawić apartamentowce, pozwolić strzelać do gatunków chronionych, a potem podawać je w pobliskich restauracjach i oddychać smogiem. To jak dzisiaj zadbamy o przyrodę, będzie procentowało jutro dla naszych dzieci. Dlatego bardzo Was proszę o podpisanie petycji, wspólne działanie i silny głos sprzeciwu w tej sprawie. Czy naprawdę chcemy żyć w betonowym świecie?

Wcześniej Marcin Dorociński krytykował myśliwych i leśników za to, co dzieje się w polskich lasach. Czy takie apele gwiazd i artystów mają realne szanse wpłynąć na decyzje polityków?