Kilka dni temu plotkarskie media rozpisywały się na temat rzekomego konfliktu pomiędzy Małgorzatą Rozenek, a przyjaźniącymi się Kingą Rusin i Karoliną Ferenstein-Kraśko. Tabloidy sugerowały, że przyczyną wzajemnej niechęci była zbyt duża zażyłość, jaka miała połączyć swego czasu Rozenek i Piotra Kraśkę. Małgorzata, która przez lata była przyjaciółką domu, po swoim rozwodzie rzekomo zbyt mocno zbliżyła się do dziennikarza, co spowodowało kryzys w jego małżeństwie z Karoliną. Para zdołała jednak pokonać trudny czas, a ich związek znów rozkwitł, czego owocem jest kilkumiesięczna córeczka.

Kinga Rusin zaś, poza solidarnością z przyjaciółką, żywi ponoć urazę do Rozenek za jej przyjaźń z Hanną Lis, która przed laty związała się z jej mężem. Ile w tych plotkach jest prawdy - nie wiadomo. Z pewnością jednak ostatnia wymiana złośliwości pomiędzy paniami dolała oliwy do ognia.

Zaczęło się od niewinnego zdjęcia Rusin i Ferenstein-Kaśko z wypoczynku na Mazurach. Kiedy komentarze zasugerowały, że Kinga wygląda jak Victoria Beckham, dziennikarka napisała:

Ja jak Victoria, a Malina (to pseudonim Karoliny Kraśko) jak Lady.

Małgorzata Rozenek błyskawicznie odpowiedziała na zaczepkę, publikując swoje zdjęcie w bikini z komentarzem:

Dla wszystkich moich mniej lub bardziej znanych fanek. "Jak" robi różnicę

Ferenstein-Kraśko w odpowiedzi pokazała zdjęcie ze znakiem "Victoria":

Na zakończenie wymiany zdań, Rozenek opblikowała zdjęcie z Radkiem z podpisem: make #love #not #war

Kto wyszedł z tego starcia zwycięsko?