Sikanie i puszczanie bąków też są naturalne, a jednak umówiliśmy się, że nie oddajemy się im publicznie. Zatem na publiczne karmienie piersią też musielibyśmy się umówić. A nie szantażować tych, którzy sobie tego nie życzą. - napisał Marek Migalski na Facebooku i wywołał prawdziwą burzę i ściągnął na siebie ostrą krytykę.

Paulina Młynarska zarzuciła byłemu posłowi PiS niedojrzałą seksualność i opowiadanie bzdur:

Były poseł PiS, obecnie ekspert-politolog chętnie lansujący się w mediach jako obrońca TK i bezlitosny komentator obskuranckich pomysłów dawnych partyjnych kolegów, Europejczyk i oświecony konserwatysta, niejaki Mr.Marek Migalski ma taki problem, że mu się karmienie niemowlaka piersią kojarzy z sikaniem, pierdzeniem, pluciem i robieniem loda. Nie trzeba być psychoanalityczką, aby wyłapać na podstawie jego komentarzy, w jakiej to fazie może się znajdować seksualność w w. Puknij się pan, jeśli nie dla dobra ludzkości to dla własnego, bo kiedy pan gadasz takie dyrdymały, inteligentne laski czytają w panu jak w otwartej książce! Od tej pory, kiedy się pan zjawi w tivi to my, nic tylko: hihihihihi...