Poprzednie władze Telewizji Polskiej otwarcie mówiły o tym, że nie widzą uzasadnienia dla obecności Dody w TVP. Prezes Juliusz Braun był zniesmaczony wulgarnymi występami piosenkarki w show "Gwiazdy tańczą na lodzie" i na kilka lat wykreślił ją z listy gwiazd występujących na antenie mediów publicznych.

Kiedy stery na Woronicza przejął Jacek Kurski, Doda znów wróciła do łask, czego dowodem jest jej występ podczas tegorocznego festiwalu w Opolu. Gwiazda cieszy się, że TVP przestała ją bojkotować: 

Jestem bardzo szczęśliwa, że telewizja zaprosiła mnie na festiwal. Cieszę się, że w końcu udało się przełamać tę blokadę. Nigdy jej nie rozumiałam - powiedziała w rozmowie z "Super Expressem".

Telewizja powinna dać szansę wszystkim i przede wszystkim słuchać głosów widzów. Cieszę się, że już nie muszę się do tego ustosunkowywać, że telewizja teraz słucha widzów i mam szansę występować razem z innymi artystami - powiedziała Doda.