Kilka dni temu o Krzysztofie Gojdziu było głośno, za sprawą jego wypowiedzi na temat Agaty Dudy i tego, z jakich zabiegów medycyny estetycznej powinna skorzystać.

Ostatnio zaś doktor znów postanowił szokować, tym razem za sprawą rankingu kobiet w polityce, które jego zdaniem w największym stopniu kwalifikują się "do poprawki". Na pierwszym miejscu swojego zestawienia umiejscowił Krystynę Pawłowicz, której urodę skomentował takimi słowami:

w temacie urody i dbania o siebie zdeklasowała wszystkie kandydatury. Trudno sobie wyobrazić, ale kiedyś była sportsmenką. Pani Krysiu, więcej miłości do ludzi i znowu błyśniesz pięknem.. (hmmmm… chyba przegiąłem… nawet ja nie dam rady pomóc..)

Pomysł na wytykanie kobietom mankamentów ich urody, bardzie nie spodobał się Karolini Korwin Piotrowskiej, która na swoim profilu na Facebooku napisała:

Pytacie od wczoraj, co ja na to, a więc proszę: to jest seksistowskie, poniżające i ohydne. Można kogoś nie lubić politycznie, ale dyskutuje się na argumenty merytoryczne, a nie krytykuje publicznie, w niefajny sposób wyglądu. No chyba że dla lajków

Krzysztofowi Gojdziowi nie spodobał się komentarz dziennikarki, bowiem zareagował na niego ostrym i mało eleganckim atakiem:

Echa rankingu TOP 5 Gojdzia.. Przepraszam jeżeli kogoś uraziłem lub pominąłem. Do mojej koleżanki: Karolino Korwin- Piotrowska, moja ulubienico! Uwielbiam Ciebie i Twój cięty języczek.. Ale czy znasz słowo "hipokryzja"? Pierwsza rzuć kamieniem... W rankingu "poniżające i ohydne.." będziesz zawsze bezkonkurencyjna. Referencje - np. Google: "Korwin-Piotrowska o Pawłowicz.."Twój szczerze kochający kolega (a mało takich szczerych) Krzysztof.

Kto ma rację w tym sporze?