Paulina Młynarska: Dajmy sobie spokój z urojeniem, że tylko miłość nas uszczęśliwi

| Aktualizacja:

"Kobiety same wiedzą, co jest dla nich dobre. Nie mąż, nie proboszcz, nie Jarosław Kaczyński, tylko one same. Jesteś Polko mądra, zrozum to i nie pozwól, by decydowali za ciebie mężczyźni" - apeluje Paulina Młynarska. Z dziennikarką rozmawiamy przy okazji premiery jej najnowszej książki "Jeszcze czego!".

wróć do artykułu
  • ~Kobieta=człowiek
    (2016-04-20 22:39)
    Wszystkie wasze komentarze dowodzą, że każde słowo Pauliny Młynarskiej to prawda.
  • ~Jolanta
    (2016-04-20 11:59)
    baba, która nie potrafi załozyc rodziny i przezyc paru lat z jednym facetem juz o całym zyciu nie mówiąc, mówi, ze ma rozum??? Ha,ha, ha
  • ~pretor
    (2016-04-20 12:00)
    A co ta aktoreczka pornograficzna ma do powiedzenia na poważny temat ?
  • ~gość1
    (2016-04-20 12:24)
    Mądrości paniusi po podstawówce. Kogo to obchodzi???
  • ~Stan
    (2016-04-20 12:21)
    p. Młynarska pochwal sie co w zyciu zrobiłaś jak wygląda twoja rodzina marne aktorstwo, uroda? i dopiero dawaj rady i te swoje głupie wywody
  • ~Monika
    (2016-04-20 23:43)
    Komentarze pod tym tekstem mnie przerażają. Niestety potwierdzają się wszystkie tezy zawarte w artykule....
  • ~Wszystko w temacie
    (2016-04-20 11:50)
    Paulina Młynarska-Moritz, znana także pod nazwiskiem Radzińska (ur. 15 listopada 1970 w Warszawie) – polska aktorka, dziennikarka i prezenterka radiowa i telewizyjna, pisarka i felietonistka, feministka.Jest córką Wojciecha Młynarskiego, znanego artysty kabaretowego, poety, satyryka i kompozytora. Jej siostrą jest Agata Młynarska, prezenterka telewizyjna. Była czterokrotnie zamężna[1]. Ma córkę Alicję. 26 maja 2007 roku poślubiła Amerykanina Michaela Moritza. 17 czerwca 2010 orzeczono rozwód z Michaelem, a dwadzieścia jeden dni później nastąpiło jego uprawomocnienie.
  • ~E tam
    (2016-04-20 12:09)
    "Kobiety same wiedzą, co jest dla nich dobre. Nie mąż, nie proboszcz, nie Jarosław Kaczyński, tylko one same. Podobno 100 % idiota, jest całkowicie szczęśliwy. Jeżeli przypuszcza się, że każda kobieta wie co jest dobre, to lekka przesada. Kobieta podlega różnym wpływom i ograniczeniom społecznym oraz socjalnym, o których panienka z dobrego domu nie ma pojęcia. Myśląc o kobiecie pani Młynarska myśli o sobie, a nie o kobiecie jako takiej.
  • ~moher
    (2016-04-20 12:47)
    mocno zużyta ,właściwie kto to?
  • ~#
    (2016-04-20 12:23)
    Kasa, misiu — kasa…
  • ~Adam
    (2016-04-20 11:49)
    Qr....a
  • ~Fruzia
    (2016-04-20 14:12)
    polactwo...tzw. patrioci i rycerze....mentalnie nie różnicie się niczym od muzułmanów...
  • ~Macisław Kereszeni
    (2016-04-20 12:09)
    Jest tylko jeden powód bym poparł Islam.Prawo szariatu.Czyli wkopuje się pal do którego wiąże się babskie ZERO ,i .....
  • ~ania stefani
    (2016-04-20 14:52)
    P,Paulino, swietny wywiad,mysle tak samo,ale nie potrafie tak tego przekazac niech Pani pisze i udziela jak najwiecej wywiadow,niech mam wszystkim otworza sie glowy serdecznie pozdrawiam z Warszawy,
  • ~krystyna
    (2016-04-20 15:01)
    Popieram z całego serca
  • ~Ewa P.
    (2016-04-20 16:38)
    Racja.
  • ~A
    (2016-04-22 00:29)
    Co za prymitywne komentarze, niestety potwierdza się to, o czym pisze PM..
  • ~mjk
    (2016-04-20 13:00)
    Feminizm może być, ale intelektualny, nie prostacki jak w wydaniu większości feministek. Bo co w tym złego, że w przejściu przepuszczam kobietę? Już i tak o dawnej kulturze w której mężczyzna zobowiązany był ustąpić kobiecie miejsca w tramwaju, autobusie, pociągu mało kto pamięta. (Nie)wątpliwy to sukces feministek!?
  • ~galaxy
    (2016-04-20 13:37)
    Myślę, że błędem jest stawianie miłości warunków, czyli mówienie, że miłość nas uszczęśliwi, ale tylko wtedy, jeśli będzie równość. Jeśli istnieje prawdziwa miłość, żadne warunki nie są potrzebne, bo miłość jest najwyższą wartością, czymś, co ludzi zmienia na korzyść. Wszyscy tęsknią za miłością i jej pragną, a nikt nie tęskni za równością, gdyż w porównaniu z miłością równość się nie liczy. Miłość autentycznie uszczęśliwia (wie to każdy, kto jej doświadczył), nie może pani temu zaprzeczać, gdyż to ewidentna bzdura.
  • ~sw
    (2016-04-20 12:32)
    Głupawe hasełka lewackich feministek z połowy XX wieku i to ma być to co ma nas uszczęśliwić. Zapłodnienie in vitro i aborcja tegoż dziecka to chyba szczyt szczęścia osobistego kobiety jej pokroju. Koszmar.

Może zainteresować Cię też: