Obok Macieja Dowbora w tegorocznym triathlonie w roli ambasadorów wystąpią również aktorka Magda Boczarska, Marcin Dorociński i Paulina Sykut. Przyznają, że poprzedni ambasadorowie - Tomasz Karolak, Piotr Adamczyk, Bartek Topa i Łukasz Grass - postawili wysoko poprzeczkę.

Szczególną inspiracją do podjęcia tego wyzwania była postawa Tomka Karolaka, który, mimo iż nie był typowany do ukończenia morderczego wyścigu, dobiegł do mety.

- Największą inspiracją do tego, żeby wziąć udział w triathlonie był Tomek Karolak. Jak się dowiedziałem, że Tomek to zrobił, to powiedziałem, że mi też się uda - przyznaje Marcin Dorociński, który nie należy do amatorów sportu.

- Zanim zacząłem treningi, pływałem kraulem makijażowym - tak, żeby nie zmoczyć twarzy. Cieszę się, że jednym z elementów wyścigu jest jazda na rowerze, przynajmniej można posiedzieć. Bieganie i pływanie to dla mnie rozpacz - żartuje aktor.

Podobnego zdania jest aktorka Magda Boczarska, dla której największym wyzwaniem może okazać się pokonanie 90 km na rowerze.

- Bardziej obawiam się niedopracowania fizycznego. Jeśli chodzi o mój charakter, tego jestem pewna: motywacji mi nie brakuje. Przygotowania do triathlonu mają ogromny wpływ na poprawę jakości mojego życia. Mam więcej energii, większy zapał do pracy, wstaję w doskonałym nastroju i doskonale czuję się ze sobą - podkreśla aktorka.

Triatloniści mają do pokonania trzy etapy wyścigu - pływanie (1,9 km na długim dystansie; 0,75 dystans sprint) następnie zawodnicy wsiadają na rowery i mają do przejechania 90 km na długim dystansie, albo 20,4 km na dystansie krótszym. Na końcu pozostaje 21,1 km lub 5 km bieg do mety.

Jak zapewnia Piotr Netter, były trener kadry narodowej triathlonistów, a obecnie główny trener Akademii Triathlonu i dyrektor sportowy Herbalife Triathlon Susz 2012, każdy, kto zechce włożyć odrobinę wysiłku w przygotowania może wziąć udział w triathlonie. Czego przykładem jest wspomniany wcześniej Tomasz Karolak.

- Tomasz jest dla wielu wzorem, przykładem, że można. Patrząc na wysportowanego Łukasza Grassa można sobie pomyśleć: facet jest wysportowany, nie ma w tym nic wielkiego. Tomek, który nie jest typem sportsmena jest bardziej wiarygodny - zauważa Piotr Netter.

- Oczywiście, obecność w takiej imprezie wymaga przygotowania, więc owszem, każdy, kto się przygotował, może wziąć w niej udział. Zapraszając gwiazdy, które nigdy wcześniej nie miały z tym do czynienia, chcemy pokazać, że dozując odpowiednio wysiłek, każdy może ukończyć morderczy wyścig - podkreśla w rozmowie z PAP Life Piotr Netter.

- Długi dystans wymaga poświęcenia czasu. Do sprintu naprawdę nie trzeba wielkie wysiłku, systematyczny trening trzy razy w tygodniu po 30 minut jest dobrym wstępem do pokonania krótkiego dystansu - sprintu - dodaje.

Tegoroczny Herbalife Triathlon Susz 2012 odbędzie się w Suszu, między 6-8 lipca. Na trasie obok czwórki znanych ambasadorów pobiegną również zeszłoroczni ambasadorzy, oprócz kontuzjowanego Bartka Topy, a także Piotr Kraśko, Iwona Guzowska, Maciej Wróblewski, Waldemar Błaszczyk i Wojciech Olejniczak.