Żuławski: Rosati chciała za mnie wyjść
Andrzej Żuławski znów szokuje. Tym razem opowieściami o "rocznych przejściach" z Weroniką Rosati, którą - jak wyznał - wciąż kocha. Na czym polegały "przejścia"? Reżyser dokładnie opisał scysje z udziałem jej rodziców, a zwłaszcza matki, którą nazwał "handlarą".
- Książka Żuławskiego o Rosati zakazana
- Żuławski: Starcy rządzą kinem
- Żuławski: To matka niszczy Weronikę
- Paulla strzeliła focha na koncercie. Co się stało?
- Lohan odsiaduje wyrok i czyta listy
- Weronika Rosati ma teraz swoje pięć minut
- Rosati wielką gwiazdą w Paryżu!
- O co Rosati oskarża Żuławskiego?
- Sąd po stronie Rosati. Na razie
- Rosati dla mamy rzuciła pracę
- 70-te urodziny Andrzeja Żuławskiego
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 23°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Żuławski tłumaczył Robertowi Mazurkowi w "Przekroju", o co chodzi w jego najnowszej i - na żądanie Rosatich - sądownie wycofanej ze sprzedaży książki. To opowieść o starym człowieku , który - jak wyznał artysta - "wdaje się w historię z młodą, bardzo zepsutą osóbką".
"On nadziewa się wręcz na coś, co jest notorycznie złe, kłamliwe i rozbuchane erotycznie w stopniu niebywałym" - mówi o bohaterze swego dzieła zatytułowanego "Nocnik".
"Kiedy książka już miała się ukazać, panna Rosati wyraziła wolę wyjścia za mnie za mąż! I wtedy miałem do wyboru: albo książka się pojawi i nastąpi katastrofa w sferze uczuć, albo książkę wstrzymuję , bo bardziej mi zależy na niej" - powiedział Żuławski.
Na pytanie, czy kochał Weronikę Rosati odpowiedział: "Nie byłoby aż tak wiele goryczy i żalu, gdyby odpowiedź nie brzmiała: tak, kochałem ją". Po chwili dodał, że uczucie nie minęło.
Opowiedział też o tarciach między nim, a potencjalnymi teściami. "Panią Rosati widziałem w życiu dwa razy w domu: raz, jak się szarpała z córką na ulicy, po tym jak ją tam odwiozłem, a drugi raz tutaj, u mnie, kiedy przyjechała po manele córki, kiedy ją wyprowadzali. Wtedy też widziałem pana Rosatiego, który eskortował mamcię zbierającą po domu rzeczy córki" - stwierdził Żuławski.




















































~sig92010-09-29 02:19
Stary satyr pobawil sie mloda figlara, tyle jego, ale zeby sie zakochac w tej nimfomance to dowod, ze mu rozum odebralo...ha,ha. Typowa zdegenerowana warszawska "elyta".
~zemke2010-08-24 13:45
Panie Andrzeju mało to dup dookoła, a poza tym to rosatka daje na lewo i prawo, a kto jej nie miał - ręka do góry
~Lodzermensch2010-07-28 19:54
Czyżby pan Andrzej chciał pójść w paragon z panem Romanem? Nie ta klasa, na szczęście i niestety...
~asd2010-07-28 19:48
pobożne życzenie śmieciu.
~staw2010-07-28 19:02
jedrek, ona nie mowila, ze z ciecie chce wyjsc, mowila, ze wychodzi do apteki po pampersy dla ciebie
~gość2010-07-28 18:59
Warszawka się odezwała...antymenel masz rację.
~antymenel2010-07-28 18:29
Jednym zdaniem. Patrzymy i widzimy wyborców i sympatyków PO.
~bobby332010-07-28 18:19
Panie zulawski , jak panu nie wstyd.
~łże elyta2010-07-28 18:13
żuławski tokatol czy satanista lub ateista niewiem? satyr to na 100%
~Artystka2010-07-28 17:17
Ale towarzycho.
Czy to aby nie są osoby zgrywające się na "polskie elyty"?
Kurcze, chyba jednak tak...
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!