Olsztyn leży mu na sercu. Tam się urodził i wychował. Przyznaje, że jest lokalnym patriotą i daje temu wyraz w życiu codziennym.

Studiował nauki polityczne na Uniwersytecie Warszawskim. Tematem jego pracy magisterskiej była twórczość niemieckiego pisarza Ernsta Wiecherta. Nawet w Niemczech o nim zapomniano, a ja pamiętałem. Wiechert mnie strasznie wciągnął. Miałem zresztą z tego robić doktorat - przyznaje w wywiadzie. Niestety, planów nie udało się zrealizować.

Bałtroczyk był przez kilka lat pracownikiem naukowym, oraz jak sam podkreśla „młodym gniewnym poetą”. Wydał nawet tomik wierszy. 

Potem przez lata całe, kiedy pisałem te wierszyki, to jakoś nie honor było zajmować się takimi niepoważnymi działaniami jak estrada i jednocześnie się z tym utożsamiać, kiedy sensy są gdzie indziej, wydaje mi się. Estrada to jest po prostu sposób istnienia, natomiast sens jest gdzie indziej. Mimo to, związał się z estradą, a sens życia czy też sensy życia odnajduje w czymś zupełnie innym.


Sens jest w czytaniu, w miłości, jakiejś wytrwałości, pokonywaniu przeszkód, w tym, żeby godnie żyć. A jak jeszcze zacząłem się psuć zdrowotnie, to też jakby doszły kolejne etapy tego sensu, żeby sobie nie zatruć tych lat. Mam straszne poczucie przemijania - stwierdził w wywiadzie dla "Polityki".

Wiersze (których pisania zaprzestał) nie są jedynym zaskoczeniem w życiorysie Piotra Bałtroczyka. Kabareciarz przyznał się do swojego nowego zajęcia.

Szukałem sobie domu, szukałem innego życia, kupiłem taką rozwalającą się chałupę 20 km od Olsztyna. Tę chałupę podniosłem z ruin, potem dokupiłem jeszcze trochę ziemi, potem jeszcze trochę ziemi (…). Mam teraz 130 ha pod uprawami, z tego 100 w programie ekologicznym.

Po co Piotrowi Bałtroczykowi ta wiejska posiadłość?

Myślę, że gdybym przy tych moich wszystkich neurozach, depresjach wielokrotnych i nieradzeniu sobie absolutnym, przy tym tułaczym zawodzie, jaki wykonuję, nie miał tego odejścia do Tuławek (miejscowość pod Olsztynem), to bym odjechał. Tak sądzę. A tak poradziłem sobie z alkoholem, poradziłem sobie z deprechami  - przyznaje Piotr Bałtroczyk.