Chodzi o scenę miłosną między Marilyn Monroe i partnerującym jej Clarkiem Gable'em, w trakcie której aktorka zrzuca z siebie prześcieradło i pokazuje się w całkowitym negliżu. Zagraniczne media zauważają, że gdyby usunięty fragment trafił do ostatecznej wersji filmu, byłby to bodaj pierwszy przypadek w dziejach kina, gdy gwiazda pierwszej wielkości pojawia się zupełnie nago w hollywoodzkiej produkcji.

Reżyser John Huston nie kręcił jednak kina moralnego niepokoju, zatem uznał, że scena zwyczajnie nie jest istotna dla fabuły. Wycięty fragment zachował jednak producent Frank Taylor. To w jego gabinecie odkryto taśmę, przetrzymywaną tam w zamknięciu od śmierci producenta w 1999 roku, o czym jego syn poinformował Charlesa Castillo, autora książki "Marilyn Monroe: Prywatne życie ikony".