„ISI” to skrót od nazwy pakistańskich służb wywiadowczych, który islamscy ekstremiści w Pakistanie odebrali jako poniżający dla ich ojczyzny i muzułmanów. Aktorce za tę zniewagę grożono już nawet śmiercią.
  

 
Veena Malik zaprzecza wszystkim zarzutom. Mówi, że w sesji nie była całkowicie rozebrana, a napis na jej ramieniu to dzieło grafików, którzy przerobili zdjęcie (podobno wykonano je w ubraniu). Jak twierdzi aktorka – sprawę bada już jej prawnik.

Kabeer Sharma – naczelny magazynu – chyba nie będzie miał większych problemów, żeby rozwiać wątpliwości podczas ewentualnego procesu. Jak twierdzi ma nagranie wideo z sesji oraz maile od aktorki, w których ona sama opisuje jak ma wyglądać okładka. Pomysł napisu na ramieniu pochodzi w prawdzie od Sharma, jednak to Veena chciała, żeby zrobiono go wielkimi literami.
  

>>> Jegostrona.pl na Facebooku – polub i bądź na bieżąco >>>

  
Niektóre europejskie media twierdzą, że cały konflikt między wydawcami a aktorką jest sztuczny i odbierają go jako zagranie pijarowe.

Veena to aktorka grająca w Lollywood, czyli pakistańskim odpowiedniku Hollywood. Zobacz jak radzi sobie podczas sesji!
   

http://youtu.be/h-7-C8uc5UU