Prezerwatywa znana była już w 1000 r.p.n.e. w Egipcie. Kozi pęcherz, muszla ślimaka, lniane woreczki – pomysły były najróżniejsze. Dopiero w XIX w. wyprodukowano coś przypominającego współczesne kondomy. Prezerwatywa, mimo nieinwazyjności i bezpieczeństwa dla zdrowia, nie jest zbyt lubiana przez panów, a do tego nie daje pełnej skuteczności.

Radykalne cięcie

Alternatywą może być wazektomia. Zabieg ten polega na przecięciu nasieniowodów, co blokuje przepływ plemników do nasienia. Jest to metoda w pełni skuteczna i bezpieczna, nie wpływa na poziom hormonów i libido. Do tej pory poddało się jej 75 mln mężczyzn na całym świecie. Zabieg przeprowadzany jest w znieczuleniu miejscowym i trwa 15-30 min. Aby przywrócić płodność niezbędna jest rewazektomia polegająca na ponownym połączeniu nasieniowodów. Sporną kwestią jest skuteczność tego procesu, optymiści mówią, że dochodzi do 90%, ale według innych szansa na późniejsze spłodzenie potomka wynosi tylko 30%.

Nasieniowody z zatyczkami

RISUG (Reversible Inhibition of Sperm Under Guidance) polega na wstrzyknięciu w nasieniowody polimeru, który blokuje drogę plemnikom i niszczy je. Pełne przywrócenie płodności uzyskuje się przez podanie kolejnego zastrzyku. Metoda ta jest obecnie w trzeciej fazie badań klinicznych i być może będzie dostępna już za dwa lata. Światło nasieniowodów można także zamknąć specjalnymi „zatyczkami”, które wykonane są z silikonu, jak w metodzie IVD ( Intra Vas Device) lub płynnego poliueratanu, jak w metodzie MPU (medical-grade polyurethan). Procesy te mają być w pełni odwracalne i skuteczne nawet przez 10 lat.

Hormony – zastrzyk, implant lub pigułka

Spekulacje na temat pigułki antykoncepcyjnej dla mężczyzn trwają od 1980 r. Musiałaby być w pełni bezpieczna i skuteczna, a jej efekty odwracalne. Wysoka dawka testosteronu hamuje produkcję plemników, ale jednocześnie stanowi farmakologiczną kastrację. Niepokój budzi również wpływ na profil lipidowy i zwiększone ryzyko zachorowań na raka prostaty. Trwają badania nad stosowaniem niskich dawek testosteronu lub produktów dwuskładnikowych, których działanie byłoby odwracalne. Implant wszczepiany pod skórę uwalnia progestageny, które hamują produkcję plemników. Oprócz tego podaje się zastrzyki z testosteronem, dzięki czemu nie obserwuje się spadku libido i negatywnego wpływu na zdrowie.

Tanio, skutecznie i bezboleśnie

Przepuszczając przez jądra wiązkę ultradźwięków można zatrzymać spermatogenezę nawet na pół roku. Po tym czasie jądra wracają do naturalnej aktywności i znów produkują plemniki. Metoda ta nie wpływa na gospodarkę hormonalną i potencję, istotne jest jednak wykluczenie negatywnego wpływu na jądra. Jeśli wyniki badań będą pomyśle, to wystarczy rozszerzyć zastosowanie urządzeń emitujących ultradźwięki, które stosowane są obecnie w fizjoterapii, a to znacznie obniży koszty stosowania metody. Na badania nad ultradźwiękami fundacja Billa Gates’a przeznaczyła grant w wysokości 100 tys. dolarów.

Antykoncepcja na pilota czy kąpiel we wrzątku?

Być może za kilka lat możliwe będzie sterowanie spermą za pomocą pilota! Urządzenie miałoby kontrolować przepływ nasienia przez zawory umieszczone w nasieniowodach. Istnieją także metody w pełni naturalne. Jak wiadomo, mężczyźni nie powinni się przegrzewać, dlaczego więc nie wykorzystać tego jako formy antykoncepcji? Badania sugerują, że skuteczność uzyskana po 2-9 miesiącach noszenia specjalnej bielizny jest 100%. Przegrzanie można uzyskać też w inny sposób – wystarczy moczyć jądra przez 45 min w wodzie o temp. ok 50 st. C codziennie przez 3 tygodnie... To chyba jednak zbyt duże poświęcenie.