• ~adelaide
    (2014-04-27 04:57)
    Jak wieść niesie, wnucek żołnierza Wehrmachtu z Danzig, czy żołdaka hitlerowskiej SD, po ukończeniu wydziału historii w Gdańsku, na jakąkolwiek posadę historyka nie mając szans, jeździł na paszporcie turystycznym, do krajow skandynawskich, pucować okna i kominy.

    Po kilku latach mgr historii, trafiło się zrobić sobie zdjęcie z L.Wałęsą. I tak zaczęła się jego kariera polityczna. Z tym zdjęciem ganiał po wszystkich możliwych, zebraniach, reklamując swoją osobę w towarzystwie ówczesnego idola, bohatera i przywódcy.

    Dojrzały Donald Tusk, z poparciem, krzyżaków i ruskich, z poparciem Bundeskanzlerin Merkel
    i Władimira Władimirowicza P., bywszego tajniaka, później nawet szefa, morderczej kgb, prześcignął swojego promotora i sadził się publicznie, na założyciela "Solidarności", takim uznała go i fetowała, Bundeskanzlerin. Tak dokładnie, kreatywnie i PR-owsko to zorganizowano, że nie było nikogo, KTO ODWAŻYŁBY SIĘ ZAPROTESTOWAĆ na ten szalony awans!

    Sam "wnucek" jak to słyszał uśmiechał się niby ździwiony ale przecie nie oponował i nic nie zdementował. Nie można mu odmówić cwaniactwa i swoistej inteligencji - jest żywym przykładem jak wysoko można zajść i długo tam trwać w państwie o młodej, nieutrwalonej jeszcze demokracji, będąc marnym, niedouczonym historykiem,miernym politykiem, niekompetentnym premierem,

    za pomocą niespotykanego chamstwa i arogancji, powodowanych chorobliwą ambicją i zazdrością, chęcią zdobycia władzy, za wszelką cenę, nienawiścią do wszystkiego i wszystkich co stoi na jej drodze, chęcią zemsty i odegrania się, przy odrzuceniu wszelkich skrupułów i głosów sumienia a przy mistrzowskim wykorzystaniu PR-u, poparciu "oddanych mediów" w Polsce i za granicą, poparciu politycznemu, z zagranicy, a nawet poparciu wrogów państwowosci polskiej, łże elity, obrażonych wykształciuchów, koniunkturalnemu poparciu, przywódców SLD i innych partii,

    dzięki poparciu, różnego autoramentu pseudonaukowców, wyliniałych politykierów, jawiących się
    i hołubionych w mediach jako znawcy, eksperci, opiniodawcy, obserwatorzy, średniostarszych Olinów, Millerów, pragnących za wszelką cenę zaistnieć w mediach i realnej polityce a jak się uda zdobyć jakie intratne posadki i stołki,

    oraz nawiedzonych indywiduów i łże-inteligentów pokroju Palikota, Niesiołowskiego, Wajdy, Bartoszewskiego czy Kutza, w tym, także zdeklarowanych wrogów Kościoła, wrogów Krzyża, zwolenników jego usunięcia z polskiej przestrzeni publicznej,

    wszelkiego autoramentu wyzwolonego pedalstwa, wojującego ateizmu, wojujących feministek, skrajnych lewaków, wojujących zwolenników państwa laickiego, a nawet skrajnej polskiej i niemieckiej antify.

    To co Donald Tusk z pewnością potrafi, to posługiwać się we wszystkim dezinformacją, prowokacją, manipulacją, mediami i zamawianymi przez siebie sondażami! No i niewątpliwie, trzeba mu to przyznać nauczył się na studiach i jest mistrzem wykorzystania w polityce PR-u - wszak jego praca magisterska dotyczyła kształtowania się legendy Józefa Piłsudskiego, w przedwojennych czasopismach.

    Przy jego wszystkich niedostatkach jako polityka a zwłaszcza premiera i męża stanu, to właśnie, potrafi do dzisiaj.

    Tu, w manipulacji, kłamstwie, dezinformacji i propagandzie, są jego kompetencje a nie w rządzeniu państwem. Tym żyje, tym się karmi, w tym się wyżywa i na nic innego nie ma już czasu.

    Odmawiając innym, naprawdę zasłużonym dla Polski, uznania, czci i pomników on sam, potrzebuje wizerunku, kreacji samego siebie, swojego wizerunku i legendy, jeszcze za życia, z dnia na dzień, od wyborów do wyborów i na to nabiera się Polskie Społeczeństwo.

    Donald Tusk, pracę magisterską pisał o Naczelniku Państwa Polskiego, Marszałku Józefie Piłsudskim lecz nie Józef Piłsudski jest jego idolem i wzorem ale sowiecki przyjaciel, promotor i protektor, barbarzyńca, zaprogramowany przez zbrodniczą kgb, która mordowała polskich patriotów, jej tajniak i płk, poźniej, bywszy szef fsb, zdeklarowany wróg braci Kaczyńskich, zdeklarowany wróg państwowości polskiej, Władimir Władimirowicz Putin z którym Donald Tusk ściskał się "na niedźwiedzia" na miejscu katastrofy smoleńskiej, w obliczu 96 ciał ofiar katastrofy, w tym prezydenta Rzeczypospoliej Polskiej, Lecha Kaczyńskiego i Jego Małżonki, leżących w smoleńskim bagnie.
  • ~marian
    (2014-04-29 15:08)
    Każdy sądzi według siebie !
  • ~rok2014
    (2014-04-24 19:29)
    ejj tyyy ryzy kudla spadaj od zrodla
  • ~rok2014
    (2014-04-24 19:31)
    jakto ,my Polacy jestesmy , to zawistny narod ,a kim ty jestes ,jakie som twoje korzenie ,smiesz nam mowic o zawzietosci burku z mimieckich kaszob
  • ~bronek
    (2014-04-25 05:00)
    a POlacy uwazaja tuska za klamce zlodzieja i oszusta
  • ~emerytka
    (2014-04-25 08:15)
    Patrząc na ten zawistny Parlament bierzemy przykład. My starzy to jeszcze mamy w sobie pozostałości patriotyzmu i przyzwoitości, ale młodzi wychowani na obecnych wzorcach to będą bardzo pogubieni ludzie. Przykład że liczy się tylko prywata i ta walka szczurów wypacza charakter i powoduje agresję.
  • ~oświecony
    (2014-04-25 12:26)
    ...im lepsze sondaże tym niższe poparcie?Przecież sondaże są podobno robione na społeczeństwie więc wychodzi na to że ci sami ludzie są za PO w sondażach a wieczorem przy kompie są przeciw.A może dysonans wynika stąd że sondaże są z ruskich serwerów a poparcie od społeczeństwa Polskiego.
  • ~parasolka
    (2014-04-25 14:55)
    Całe szczęście,że jest innej narodowości!
  • ~wyborca
    (2014-04-25 15:17)
    A ja na jego miejscu uznałbym Polaków za wyjątkowo naiwny,krótkowzroczny i pozbawiony pamięci naród.
  • ~gamal
    (2014-05-06 22:19)
    Królestwo Boże — najlepszy ze wszystkich rządów
    JEZUS CHRYSTUS uczył swych naśladowców: „Macie więc modlić się w ten sposób: ‚Nasz Ojcze w niebiosach, niech będzie uświęcone twoje imię. Niech przyjdzie twoje królestwo. Niech się dzieje twoja wola, jak w niebie, tak i na ziemi’” (Mateusza 6:9, 10). Powyższa modlitwa, często zwana „Modlitwą Pańską” lub „Ojcze Nasz”, wskazuje na cel ustanowienia Królestwa Bożego.
    Ów rząd przyczyni się do uświęcenia imienia Jehowy i oczyszczenia go z wszelkiej hańby, jaką na nie ściągnięto wskutek buntu Szatana i naszych prarodziców. Jest to sprawa nader ważna. Szczęście wszystkich stworzeń rozumnych zależy od uznania świętości imienia Bożego oraz prawowitości władzy Jehowy (Objawienie 4:11).
    Poza tym Królestwo zostało powołane do istnienia, by ‛wola Boża działa się jak w niebie, tak i na ziemi’. A co jest wolą Boga? Przywrócenie takich stosunków między Nim a ludźmi, jakie zaprzepaścił Adam. Za pośrednictwem wspomnianego rządu Władca Wszechświata spełni też swą obietnicę stworzenia na ziemi raju, w którym dobrzy ludzie będą mogli żyć wiecznie. Usunie skutki grzechu pierworodnego i urzeczywistni cudowne zamierzenie co do naszej planety (1 Jana 3:8). Właśnie to Królestwo oraz wszystko, czego ma ono dokonać, jest głównym tematem Biblii.
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut. Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.