• ~gosc
    (2014-03-09 15:00)
    A w jaki niby inny sposob rozmawiac z chamai jak np.na Pileckiego w windzie komus sie wysypaly obierki z marchwi i to pol wora i nie posprzatal.

    Chamow coraz wiecej przyjezdza do Warszawy , zdobyli mgr. ale kultury nie.
    Moja siostra ,ktora tam mieszka codziennie ma podobne kwiatki i nie tylko w windzie.
    Warszawiakow z krwi i kosci i ich dzieci jest juz malo,opuscili ta wioche ktorej na imie Warszawa.
  • ~realista
    (2014-03-09 15:24)
    polactwo - nic dodac, nic ujac
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut. Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.