• ~STAN
    (2013-07-20 17:14)
    FAKTYCZNIE GŁUPOWA TA GAZETA ...
  • ~pis
    (2013-07-21 10:13)
    mają dowody :)
  • ~Shai
    (2013-07-20 21:17)
    Jak powiedział klasyk:
    Jaki prezydent taki zamach :)
  • ~DO ŚMIECHU WAM, LEMINGOWA HAŁASTRO ?
    (2013-07-21 05:46)
    68. lat temu bez śladu zaginęło 600 osób. Rocznica Obławy Augustowskiej
    2013-07-21

    Przez historyków nazwana jest największą powojenną zbrodnią w Polsce - w tzw. Obławie Augustowskiej bez śladu zaginęło 600 mieszkańców Suwalszczyzny. Rocznica tych tragicznych wydarzeń będzie obchodzona w niedzielę (21.07).
    68. lat temu bez śladu zaginęło 600 osób. Rocznica Obławy Augustowskiej
    Obławę przeprowadziły na Suwalszczyźnie między 12 a 28 lipca 1945 r. NKWD, UB i KBW. Aresztowano wówczas około 2 tys. kobiet, mężczyzn i dzieci. Po brutalnych przesłuchaniach wyselekcjonowano blisko 600 działaczy podziemia niepodległościowego, którzy zostali wywiezieni w nieznanym kierunku i wszelki ślad po nich zaginął.

    Po 1990 r., mimo przesłuchań setek świadków i kwerend w archiwach, nie udało się ustalić precyzyjnej listy zaginionych, ani dowiedzieć, co dokładnie działo się z nimi od momentu aresztowania.

    Główna Prokuratura Wojskowa Rosji twierdzi, że powodem obławy były "liczne napady na żołnierzy Armii Radzieckiej mające miejsce na terytorium Polski". Według pisma, decyzję o jej przeprowadzeniu podjął "Dowódca Naczelny", a celem akcji było "wykrycie i unieszkodliwienie wszystkich formacji antyradziecko nastawionej Armii Krajowej". Prokuratura poinformowała, że aresztowano 592 osoby, spośród których 69 zatrzymano z bronią w ręku. Wobec 575 osób prowadzono śledztwo, nie sporządzono jednak aktów oskarżenia i nie skierowano spraw do sądu. Zdaniem Rosjan osoby odpowiedzialne za przeprowadzenie operacji nie żyją.

    Tymczasem historycy IPN domniemywają, że w archiwach rosyjskich są dokumenty szczegółowo opisujące przebieg obławy i ostateczny los jej ofiar. Tysiące członków rodzin ofiar wciąż domagają się wyjaśnienia losu ich bliskich i wskazania miejsca ich wiecznego spoczynku.

    68. rocznica sowieckiej akcji pacyfikacyjnej będzie, wzorem lat ubiegłych, obchodzona w Gibach. Organizują ją Parafia Rzymskokatolicka pw. św. Anny w Gibach, wójt gminy Giby i dyrektor IPN w Białymstoku.

    W niedzielę o godz. 11.30 uczestnicy uroczystości spotykają się przy kościele pw. św. Anny w Gibach skąd udadzą się pod Krzyż-Pomnik ofiar Obławy Augustowskiej. Tam o godz. 12.00 ks. bp. Romuald Kamiński, sufragan diecezji ełckiej, będzie celebrował uroczystą mszę świętą w intencji ofiar. Po niej nastąpi złożenie kwiatów i wieńców.

    Wystawa i wykład naukowy poświęcone Obławie Augustowskiej zaplanowano również w najbliższą środę (24.07) w gmachu Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej.
  • ~z pisu
    (2013-07-20 19:32)
    wybierzmy pis i zróbmy im w końcu dobrze :)
  • ~Wiesio13 bicz na PISmatołki
    (2013-07-20 18:10)
    szmaciarski brukowiec
  • ~DO ŚMIECHU WAM, LEMINGOWA HAŁASTRO ?
    (2013-07-21 05:31)
    IPN apeluje o pomoc

    IPN ma do oddania 129 listów i kart pocztowych napisanych przez dzieci, które po zbrodni wołyńskiej trafiły do sierocińca w Pieskowej Skale. Instytut apeluje o pomoc w odnalezieniu osób, które trafiły tam z Wołynia po 1944 roku.

    - Dzieci z Pieskowej Skały, pochodzące ze spalonych polskich wsi na Wołyniu i Podolu, które dosłownie uszły z życiem przed banderowcami, pisały listy, które nigdy nie trafiły do adresatów. Chcemy je oddać, ponieważ mogą być one dla tych osób lub ich rodzin bardzo cennymi pamiątkami - powiedział historyk IPN dr Leon Popek i zaapelował o pomoc w odnalezieniu osób, które przeszły przez dom dziecka w zamku w Pieskowej Skale.

    Historyk podkreślił, że listy sierot lub zagubionych dzieci mogą być wartościowe pod względem naukowym i opublikowane przez IPN za zgodą ich rodzin. „Większość listów wciąż jest zamknięta w kopertach. Pozwoliłem sobie przeczytać tylko to, co jest na kartkach pocztowych oraz te listy, które już, z nieznanych powodów, były otwarte. Właściwie nie wiemy co tam jest, ale ta przeczytana przeze mnie próbka jest bardzo ciekawa. To świat dziecka po traumie″ - mówił Popek, dodając, że analizą listów mogliby zająć się nie tylko historycy, ale i psychologowie.

    - Byłem pewien, że dzieci będą tam opisywały koszmar zbrodni, ale one ledwie dotykają tej sprawy. Pytają np. „Mamo, czy u was mordują?″, „Mamo, czy cała wieś została spalona przez Ukraińców?″; albo pytają, kto z członków rodziny ocalał. Ale najczęściej dzieci piszą, że jedzą posiłki, trzy lub cztery razy dziennie z podwieczorkiem, że mają osobne łóżka i śpią w pościeli, że mają bieliznę, chusteczki do nosa, że chodzą w butach, chodzą na wycieczki, że się uczą. Pewien chłopczyk napisał, że grał w piłkę, a dziewczynka, że po raz pierwszy w życiu jadła czekoladę - opowiadał historyk.

    Dzieci, opisując codzienne życie w Pieskowej Skale wymazywały z pamięci ból i cierpienie po dokonanej zbrodni, a jednocześnie pokazywały najbliższym, że są bezpieczne.

    Dzieci, które po zbrodni wołyńskiej błąkały się po miejscowościach na Wołyniu lub Podolu były wyszukiwane przez Radę Główną Opiekuńczą. Przewożono je do Lwowa, następnie do Krakowa, a stamtąd na zamek w Pieskowej Skale.

    Na razie historykowi IPN udało się ustalić trzy adresy dzieci, których listy zostały odnalezione. Wszystkie osoby, które mogą wiedzieć coś o losach dzieci z Pieskowej Skały proszone są o kontakt z dr. Leonem Popkiem: leon.popek@ipn.gov.pl.
  • ~Bezpiecznik
    (2013-07-20 22:05)
    Chciałbym zobaczyć jak Amerykanie obśmiewają zamachy na Kenmedy'ego i w Nowym Jorku w 2001 roku. Inna sprawa, że "jaki prezydent taki zamach". Oby sprawiedliwy los nie zgotował tego samego Komorowskiemu. Ja, na jego miejscu, uważałbym to za ostrzeżenie...
  • ~rassija
    (2013-07-23 07:28)
    No przecież to oczywiste, że w Smoleńsku żadnego zamachu nie było. Tam przecież Polacy lecieli. Tak samo było w Gibraltarze. Hahahaha
  • ~osa
    (2013-07-29 09:30)
    Czy jest ktoś w stanie dokładnie określić liczbę zamordowanych polskich patriotów przez wujów koszernego Jarusia Świątkowskich.
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut. Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.