Premier spadł ze sceny
Niechlubne taśmy w życiorysie polityka nie muszą dotyczyć korupcji czy zdrady małżeńskiej. Nowemu premierowi Rumunii wystarczyło, że kilka lat temu spadł ze sceny, a pechowe wideo wróciło ku uciesze setek tysięcy internautów. I niemniejszej radości opozycji, która polityka ośmiesza na wszelkie sposoby.
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 23°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
p
W sześć lat po występie w programie telewizyjnym, który dla Emila Boc'a zakończył się bólem niższej partii ciała, rumuński internet zachłysnął się starym nagranie.
Członkowie opozycji cieszą się, bo mają czym wyprowadzać z równowagi nowego premiera. Szef Partii Demokratycznej stanął na czele rumuńskiego rządu 22 grudnia. Opozycyjni politycy teraz
wyśmiewają go w sposób może dość prymitywny, ale podobno skutecznie irytujący.
Jak twierdzi "Daily Telegraph", w jego obecności masują się po swoich pupach i umyślnie potykają o nieistniejące przeszkody.















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!