Telewizja Polska 1 stycznia wyemitowała tzw. finał roku swojego sztandarowego show „Jaka to melodia?”. W „odcinku odcinków” spotkały się m.in. dwie uczestniczki, które w ciągu 2017 roku najlepiej radziły sobie w grze.

W trzeciej rundzie, tuż przed finałem odcinka, panie otrzymały od Roberta Janowskiego pytanie o tytułową piosenkę z debiutanckiej płyty Andrzeja Dąbrowskiego. Wówczas Kinga Jurzec poprosiła o „jedną nutkę” i podała błędną odpowiedź. W tym momencie zaczęła płakać, by po chwili wybiec ze studia.

Zaskoczony prowadzący zareagował krótkim „Aż tak?!”, po czym kontynuował zabawę.

Niektórzy internauci są rozbawieni zachowaniem Kingi Jurzec, jednak inni zwracają uwagę, że autorzy programu zachowali się nieelegancko, bowiem „Jaka to melodia?” nie jest emitowana na żywo, więc śmiało mogli zrobić dubla i nie pokazywać kompromitacji uczestniczki - która i tak przecież okazała się drugą najlepszą uczestniczką programu w 2017 roku.

Kinga Jurzec ma 24 lata i pochodzi z Krakowa. Obecnie studiuje socjologię stosowaną i antropologię społeczną na Uniwersytecie Warszawskim. Jest zapaloną instagramerką, która dużo podróżuje.