Seksowna pogodynka odzyskała męża
Zwyciężczyni "Tańca z gwiazdami", pogodynka Dorota Gardias-Skóra jest szczęśliwa, bo jej mąż Konrad właśnie przeprowadził się z Łodzi do Warszawy - ogłasza "Fakt". Koniec więc z rozłąką, która dla małżonków stawała się coraz bardziej męcząca i stresująca - pisze bulwarówka.
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 3°C max. 25°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Nareszcie mamy więcej czasu dla siebie" - chwali się Gardias-Skóra "Faktowi". "Niedawno też byliśmy razem na wakacjach na Cyprze" - dodaje. Na razie Konrad i Dorota mieszkają w wynajmowanym apartamencie, ale kto wie, może niedługo zaczną myśleć już o własnym domu. "Na razie trzeba jeszcze trochę na niego popracować" - mówi Dorota.
Przez długi czas seksowna pogodynka mieszkała i pracowała w stolicy, zaś Konrad, który jest lotnikiem, stacjonował w jednostce pod Łodzią. Aby spotkać się z mężem, Dorota musiała więc jeździć do Łodzi. Choć codziennie rozmawiali przez telefon, taki kontakt nie zawsze był dla nich wystarczający.
Zamieszanie zaczęło się, gdy Dorota wygrała IX edycję "Tańca z Gwiazdami". Zainteresowanie jej osobą wzrosło. Piękna pogodynka zachwycała urodą i wdziękiem, zwracając uwagę wielu mężczyzn Głośno plotkowano o tym, że jej mąż szaleje z zazdrości - czytamy w "Fakcie".
Według bulwarówki większość wróżyła rozpad ich małżeństwa. Na szczęście czas rozłąki para ma już za sobą. Konrad stanął na głowie i znalazł pracę w Warszawie. Od kilku tygodni pracuje na lotnisku wojskowym na Okęciu, a co za tym idzie żonę widuje już codziennie.




















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!