Kamiński: Polacy wyłączyli opcję "myślenie"
Dziennikarze "GW" obnażyli naiwność Polaków. Dla prowokacji stworzyli wirtualną uczelnię, na której za niewielkie pieniądze zdobyć można tytuł magistra... w dwa lata! Chociaż poza telefonem nie zamieścili żadnych dających się potwierdzić danych, zainteresowanie szkołą przerosło ich najśmielsze oczekiwania. "Taki mamy świat - unaiwnia nas do granic możliwości" - ocenia Emilian Kamiński.
- Piróg: W Polsce czasem ciężko być Żydem
- Kamiński odcięty od tajnych informacji
- Skiba: Żyjemy w państwie kamer i podsłuchów
- Anna Mucha: Edukacja seksualna dla każdego
- Moro-Figurska: Nie kupię komórki od Rydzyka
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 3°C max. 25°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
>>>Kammel nabrany na prowokację Wyborczej
Ludzie żyją w jakimś wirtualnym świecie. Grają w gry komputerowe i oglądają reklamy, które na każdym kroku wmawiają im, że byle co jest najlepsze na świecie. Polacy najzwyczajniej w świecie przestali myśleć. Skoro ktoś coś twierdzi, to wierzą bezgranicznie. Taki mamy niestety świat - unaiwnia nas do granic możliwości. Nic na to nie poradzimy.
Ludzie święcie wierzą, że posiadanie tytułu magistra magicznie doda im umiejętności. Dla mnie nigdy nie liczyło się, ile ktoś ma dyplomów, ale to, co sobą tak naprawdę reprezentuje. Zawsze to sprawdzam. Kiedyś przyszła do mnie pewna pani, pokazała 4 papierki, więc poprosiłem, żeby stanęła na scenie i coś zagrała. I co? Odmówiła. Bo to jej uwłacza. A ja mogę nawet teraz wstać i gadać przez 3 godziny. Po to w końcu jestem aktorem.
Te dyplomy, tytuły, zaświadczenia, to tylko takie opowieści, próba zamydlenia oczu, a może nawet rodzaj mitomanii. A w rzeczywistości to tylko lepiej lub gorzej opłacony papierek.




















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!