W "Jak oni śpiewają" zabrakło Laury Samojłowicz. Oficjalnym powodem odejścia aktorki była poważna infekcja uniemożliwiająca występ. Jednak okazuje się, że gwiazda jest bardzo trudną osobą i spekuluje się, że z programu wyleciała za złe zachowanie.
Na temat pracy z Samojłowicz chętnie wypowiadają się jej rozgniewani współpracownicy. Nie mają dla niej litości: "To cwana intrygantka. Wykorzystuje swój talent aktorski, by udawać emocje" - cytuje "Fakt" wypowiedzi osób pracujących z gwiazdą.
"Wszystko, co Laura robi przed kamerą, jest wyreżyserowane od początku do końca" - mówi osoba z ekipy "Jak oni śpiewają". "Potrafi udawać wzruszenie. Kiedyś w programie nagle się rozpłakała. Ale nie były to szczere łzy. Przećwiczyła ten trick już podczas próby generalnej. Płakała dokładnie w tym samym momencie. Poza tym Laura była niemiła dla obsługi i zawsze przychodziła nieprzygotowana na próby".
I pomyśleć, że to właśnie ona zdobyła serca widzów w poprzedniej edycji.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|