Zwycięzca jednej z edycji programu "Big Brother" Jarosław Jakimowicz ma problem. Problem nazywa się Joanna Sarapata, jest byłą partnerką Jarka i żąda alimentów na syna. Ale gwiazdor dzieci lubi chyba tylko na festynach, gdy proszą o autograf.
Para ma 9-letniego syna Jovana. Obecnie w sądzie czeka na rozpatrzenie pozew rozwodowy, który Sarapata złożyła, ponieważ Jakimowicz przestał wywiązywać się z ojcowskich obowiązków. Które, należy oddać sprawiedliwość, dotychczas wykonywał bezbłędnie.
Obecnie jednak Jarosław przestał łożyć na chłopca, uzasadniając stan rzeczy brakiem pracy. Malarka nie wykazała się zrozumieniem i wniosła pozew. Czyżby artystce brakło wrażliwości?
Chodzi o imprezowy tryb życia Jakimowicza, o którym informacje docierają do samotnej matki. Były gwiazdor lubi drogie lokale i balangi do rana - i na to mu pieniędzy nie brakuje.
Skoro więc ma środki na bywanie w klubach, znajdzie się i kilka złotych dla Jovana. Logiczne.
>>> Nikt nie tęskni za Kammelem
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|