Dziennik Gazeta Prawana logo

Zamiast w prokuraturze, bawił w Pułtusku

16 października 2009, 12:24
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Tomasz Stockinger, o którym głośno od czasu, gdy pod wpływem alkoholu spowodował wypadek samochodowy, nie stawił się kilka dni temu na przesłuchanie. Wytłumaczył się zobowiązaniami zawodowymi. "Fakt" wyśledził, co było dla doktora Lubicza ważniejsze niż zeznania.

Aktor dostał wezwanie do prokuratury na wtorek. Miał wytłumaczyć się z wypadku samochodowego, który spowodował, będąc pod wpływem alkoholu. Stockinger wymówił się jednak zobowiązaniami zawodowymi. Okazuje się, ze te zobowiązania to koncert w Pułtusku z okazji Dnia Edukacji Narodowej.

Choć o pijackim wybryku trąbią wszystkie niemal media, publiczność przywitała aktora ciepło i radośnie: „Występ pana Tomasza został odebrany bardzo dobrze. Nikt nie nawiązywał do wydarzeń sprzed kilku dni” – zdradza „Faktowi” uczestnik spotkania. Jak pisze bulwarówka, doktor Lubicz także wyglądał na bardzo zadowolonego i na jego twarzy nie malowało się zaniepokojeni czy smutek.

Tabloid sugeruje oczywiście, że może to być spowodowane obłudą. Insynuuje także, że koncert w Pułtusku był niewystarczająco poważnym zobowiązaniem zawodowym, by Stockinger mógł nie stawić się przed prokuratorem. „Fakt” zapomina chyba, że umowa jest umową i wywiązać się trzeba, a zawód aktora polega na wcielaniu się w różne role. Może Tomasz po prostu zagrał zadowolonego?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj