Dziennik Gazeta Prawana logo

Chajzer nie wygra, bo się nie rozbiera?

15 października 2009, 16:38
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Choć do końca 10. edycji "Tańca z gwiazdami" zostało jeszcze wiele czasu, uczestnicy i widzowie domyślają się, kto zwycięży i odjedzie ze studia TVN fajnym samochodem. Na przykład Zygmunt Chajzer zdaje sobie sprawę, że to nie on odbierze kryształową kulę. Dlaczego? Z powodu klaty.

Pan "Idź na całość!" radzi sobie na parkiecie całkiem nieźle, jednak wie, że jego nowo nabyte umiejętności taneczne nie zapewnią mu wygranej. Dlaczego? "Nie tylko taniec się liczy, ale także dodatkowe elementy. Ja nie pokazałem się w >>Playboyu<< jak Ania Mucha, dlatego raczej nie widzę siebie jako zwycięzcy” - przytacza jego wypowiedź "Fakt". Teraz oprócz seksownych koleżanek poważnie zagrażają mu i koledzy - chodzi oczywiście o Radka Majdana, który pokusił się o pokazanie kawałka umięśnionego ciała.

Jednak Chajzer mimo niesprzyjających okoliczności nie zamierza się poddawać - w końcu jeśli przegrywać, to z klasą - i intensywnie trenuje, w ogóle się nie oszczędzając: "Ostatnio nie wytrzymało kolano i kręgosłup. Na szczęście mamy tu świetnego masażystę, który postawił mnie na nogi".

Trudno nie przyznać Zygmuntowi racji - golizna zawsze podnosi notowania.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj