Dziennik Gazeta Prawana logo

Syn doktora Lubicza wstydzi się za ojca

15 października 2009, 11:06
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Głośna sprawa wypadku samochodowego z udziałem jednego z najpopularniejszych aktorów serialowych wstrząsnęła Polską. Nie bez wpływu jest także na sytuację rodzinną Tomasza Stockingera. Jego syn Robert zabrał w tej sprawie głos.

>>> Aktor z "Klanu" spowodaował wypadek

"Super Expressowi" udało się namówić syna Tomasz Stockingera Roberta na wywiad. Na łamach gazety chłopak Oli Szwed wyjawił, co myśli o zamieszaniu spowodowanym wypadkiem samochodowym, do którego jego ojciec doprowadził pod wpływem alkoholu. Chłopak wcale nie usprawiedliwia sławnego taty, wręcz przeciwnie. Nie zamierza także w niczym ojcu pomagać, w tym dowozić go na przesłuchania (bo doktor Lubicz stracił prawo jazdy): "Nie jestem jego szoferem . Nie wożę taty. Są różne środki transportu, np. taksówki" - mówi rozgniewany.

Robert wyraźnie potępia czyn ojca. Szanowany i lubiany aktor przyniósł mu wstyd. Doktorowi Lubiczowi jest zatem podwójnie ciężko - ciążą na nim poważne zarzuty, a syn nie zamierza wcale go wspierać.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj