Mucha o konflikcie: Nawet nie znam Nataszy
Co tydzień Anna Mucha i Natasza Urbańska stają do walki o przychylność widzów i ich SMS-y. Spekuluje się, że gwiazdy ostro ze sobą rywalizują i nie pałają do siebie zbytnią sympatią. Co na to same zainteresowane?
- Kto wygra 10. edycję "Tańca z gwiazdami"?
- Oto biusty 10. edycji "Tańca z gwiazdami"
- Jackson nie pomógł Marcinowi i Kasi
- Urbańska zakazała wpuszczać męża na salę prób
- Urbańska wymyka się z rąk Józefowiczowi
- Uczestnicy "TzG" skrzywdzili Nataszę Urbańską
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 3°C max. 25°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Ania i Natasza samoistnie stały się faworytkami 10. Edycji "Tańca z gwiazdami". Stają naprzeciwko siebie w walce o kryształowa kulę, nic więc dziwnego, że pojawiają się spekulacje o wzajemnej niechęci gwiazd. Szczególnie że Natasza jest profesjonalistką, a Ania amatorką, co może w tej walce zaogniać stosunki.
Jednak na łamach "Rewii" Mucha jasno stwierdziła, że o konflikcie nie ma mowy z jednej prostej przyczyny - one się po prostu nie znają:
"Nawet dobrze się nie znamy. Po raz pierwszy miałyśmy okazję spotkać się jakieś trzy tygodnie temu. Natasza miała swoją tańczącą i śpiewającą karierę głównie w Teatrze Buffo. Ja miałam inną ścieżkę. Podziwiam i jestem pełna szacunku dla tego, co ona robi i jak tańczy. Ale tak naprawdę dla mnie najważniejsze jest to, co sama robię. Nie ścigam się z Nataszą na parkiecie. Ja się ścigam sama ze sobą".
Sugerujemy nieśmiało, że ostry konflikt jest znacznie bardziej medialny…




















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!