Farrel nie chce znać matki Bachledy-Curuś
Ukochany naszej pięknej aktorki nie zgadza się na przyjazd jej matki do USA. Alicja Bachleda-Curuś urodzi więc dziecko Collina Farella i będzie musiała radzić sobie sama - twierdzi "Fakt". Bulwarówka zastanawia się, czy aktorka wytrzyma to psychicznie.
- Była Farrella odegra się na ekskochanku
- Rzym chwali amanta Bachledy-Curuś
- Bachleda-Curuś zerwała z rodziną
- Bachleda-Curuś już urodziła?
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -14°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Po tym jak między hollywoodzkim gwiazdorem a Alicją Bachledą-Curuś wybuchło wielkie uczucie, wydawało się, że będzie pięknie jak w bajce. Tym bardziej, że wkrótce aktorka urodzi Colinowi Farellowi dziecko. Zdaniem "Faktu" jednak nie wszystko wygląda tak różowo.
"Okazało się bowiem, że Farrell nie chce mieć nic wspólnego z rodziną ukochanej. Tymczasem zakochana na zabój w hollywoodzkim amancie Alicja zgadza się niemal z każdą jego decyzją. Pewnie więc i w tym przypadku ulegnie i w ostatnich tygodniach ciąży oraz już po narodzinach dziecka zostanie bez wsparcia najbliższych" - twierdzi bulwarówka.
"Fakt" spekuluje dlaczego tak się dzieje. Być może Irlandczyk zdaje sobie sprawę, że rodzice pięknej Polki nie do końca wierzą w jego dobre intencje. Jak zdradził "Faktowi" przyjaciel rodziny Bechledy-Curuś każda publikacja związana z Colinem budzi w nich strach. "Rodzina Ali martwi się, że ona jest tak daleko. Colin nie chciał, by rodziła w Polsce. Nie za bardzo też podobała mu się propozycja, żeby mama Ali poleciała do nich. A przecież ona jest tam całkiem sama" - opowiada informator Faktu.

























































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!