"Urzędnik musi być dobrze podparty"
Ministerstwo Spraw Zagranicznych rozpisało właśnie przetarg na nowe krzesła dla urzędników. Chce na ten cel przeznaczyć ponad 3 miliony złotych. Czy naprawdę potrzebne są im aż tak drogie meble? "Opłaca się kupić jedno krzesło, ale dobre" - mówi DZIENNIKOWI Jerzy Kryszak.
- Hołdys: Polański powinien stanąć przed sądem
- Daniec: Rosja nie może być dumna ze swojej historii
- Sikorski będzie siedział na tanim krześle
- Szczuka: Dobrze, że Kochanowski przeprosił
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
>>>Sikorski kupuje krzesła za miliony złotych
Jedno jest pewne - ktoś będzie siedział. Albo na tym jednym, albo na tych pięciuset. Urzędnik siedzi 8 godzin i musi być dobrze podparty. Podparcie (miednicowe) jest najważniejsze. Jeśli ktoś nie ma podparcia, czyli umocowania politycznego, to nie da się długo posiedzieć. Widocznie Radosław Sikorski przewiduje, że będzie w tym ministerstwie z tą armią urzędników dłuższy czas. To nie jest krzesło na chwilę, to nie jest jakiś składak. To po pierwsze. Po drugie, warto rozłożyć taką inwestycję na lata. W związku z tym opłaca się kupić jedno krzesło, ale dobre.
Rośnie nam konsumpcja. Taki zakład produkujący krzesła może z nich żyć nawet rok. W związku z tym, jedna fabryka uratuje swój budżet. Pracownicy mają zajęcie, ich rodziny się cieszą, bo mają zapewniony byt. Nie ma tu większego znaczenia, że to amerykańskie rodziny będą się z tego cieszyć - w końcu jeśli rusza konsumpcja na Zachodzie, od razu się to odbija u nas. Podobnie było, gdy Angela Merkel złomowała stare samochody, od razu rosła u nas sprzedaż aut. To jest łańcuch zamówień. Jedno krzesło to nie jest jakaś fanaberia. To jest cały wielki ciąg prac, postępów i modernizacji rolnictwa.



























































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!