Dziennik Gazeta Prawana logo

Mama o Miśku Koterskim: Wstrzykiwał, wąchał

28 września 2009, 08:55
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Misiek Koterski został wprowadzony na salony przez swojego ojca, znanego i cenionego reżysera. Lekko nieobecny myślami i zakręcony celebryta zdobył serca wielu, choć nie uniknął też krytyki za promowanie debilizmu. Mówiło się, że jego dziwaczne zachowanie to efekt zażywania narkotyków. Jego mama właśnie to potwierdziła.

Iwona Ciesielska w wywiadzie dla "Wysokich obcasów" potwierdziła uzależnienie swojego syna od heroiny i nie tylko. Opowiedziała o początkach nałogu: "W liceum poznał Sylwię. Wydawało się, że tworzą idealny związek. (...) Pewnego dnia Sylwia przyszła do mnie do pracy i powiedziała, że znalazła u Michała narkotyki. Przyniosła je. Stanęliśmy oko w oko ze strasznym problemem. Mój mąż znalazł dzienny ośrodek dla narkomanów i Michał zaczął chodzić do niego trzy razy w tygodniu. (...) Michał skończył dzienny ośrodek. Minął rok. Przychodzi Sylwia i mówi mi: >>Znów jest to samo<<. Michał zadecydował, że pojedzie do ośrodka zamkniętego pod Katowicami. Przerwał studia i wyjechał. Kiedy stamtąd wyszedł, ojciec zaproponował mu rolę w filmie >>Wszyscy jesteśmy Chrystusami<<".

Niestety, ani specjalistyczne leczenie, ani swoista terapia na planie filmowym nie przyniosły efektów: "Jesienią znów był w ośrodku zamkniętym pod Łodzią. Wtedy dowiedziały się o tym tabloidy. Paparazzi siedzieli na drzewach obok ośrodka.(…) To jest nałóg, który przez całe życie tkwi w człowieku. Nigdy nie można się całkowicie uwolnić".

Okazuje się, że Misiek nie ogranicza się do jednego typu używek - i wącha, i wstrzykuje. Jak z taką sytuacją radzi sobie ojciec celebryty? "On nie pije od wielu lat, ale to jest okupione ciężką walką. Jego terapeuta mówi mu, że musi dbać tylko o siebie i myśleć o sobie. Odwiedzał Michała w ośrodku, ale uważa, że Michał musi poradzić sobie sa". To oczywiście nie podoba się Michałowi: "Pomstuje na niego czasem najgorszymi słowami: >>Ten ch... jak potrzebował pomocy, to ja do niego jeździłem<< [w liceum Michał często pomagał ojcu i opiekował się nim – na ten okres przypada najgorszy alkoholowy dołek]".

Więcej o Miśku i jego rodzinie przeczytacie tutaj.
__________________________________
NIE PRZEGAP:
>>> Misiek Koterski dla DZIENNIKA: "Nie pozwalajmy na swobodę z narkotykami"

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj