Wielka miłość rujnuje Liszowską
Joanna Liszowska, do której wzdycha spora część Polaków, oddała swoje serce Szwedowi. Niestety, Ola Serneke ma wiele interesów w swoim kraju, dlatego aktorka czuje się samotna. Ale kiedy tylko może, leci do narzeczonego. To ją kosztuje ją - bagatela - pięć tysięcy złotych miesięcznie.
- Ryzykowne dekolty "Jak oni śpiewają"
- Liszowska kupiła dom za milion
- Liszowska porzuci telewizję?
- Czy Joasia Liszowska wzięła potajemny ślub?
- Liszowska o chamskich internautach
- Zobacz Liszowską bez makijażu
- Liszowska zarabia 8 tysięcy w 3 minuty
- Kuba o Liszowskiej: Na nią można liczyć
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 3°C max. 25°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Ślub Joanny Liszowskiej i szwedzkiego wybranka jej serca zbliża się wielkimi krokami. Na razie jednak narzeczeni widują się tylko wtedy, gdy znajdą wolną chwilę. A o to niełatwo, tym bardziej, że Ola Serneke prowadzi rozległe interesy w Szwecji, a Joanna jest rozchwytywana w Polsce przez teatry i telewizje - pisze "Fakt".
Jednak aktorka robi, co może, by być jak najczęściej blisko swojego ukochanego. Kiedy tylko ma okazję, wsiada do samolotu i leci do Szwecji. Kłopot sprawiają tylko wysokie ceny biletów. "Fakt" podliczył, że Liszowska na same przeloty wydaje aż pięć tysięcy złotych miesięcznie.




















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!