Wszyscy ci, którym zdaje się, że Alicja Bachleda-Curuś, wiążąc się z Colinem Farrelem, złapała Pana Boga za nogi, bardzo się mylą. Znany z wybuchowego charakteru i licznych romansów gwiazdor nie zważa bowiem na błogosławiony stan ukochanej i trzyma ją bardzo krótko.
Colin Farrel nie jest przykładem łagodnego baranka. Zdemolował niejeden hotel, wypił niejeden hektolitr alkoholu i zaliczył niejedną setkę panienek. Alicja mimo to zdecydowała się na dziecko z nim. Teraz już zaczyna zdawać sobie sprawę, że . i jasno daje jej odczuć, kto jest górą w tym związku. Na pewno nie da się jej zdominować. To ona musi się dostosować do niego" - zdradził "Faktowi" jeden ze znajomych Alicji.
Na domiar złego Ala z obawy o dziecko nie chce latać samolotem, więc do samego rozwiązania jest skazana na wątpliwej jakości opiekę Colina.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|