Poślubił Isabel, ale w Krynicy bawi sam
I to ma być wielka miłość? - zastanawia się "Fakt". Nie minęły nawet dwa tygodnie od ślubu, a Kazimierz Marcinkiewicz zostawił swoją młodziutką żonę Isabel. Były premier sam pojechał na forum ekonomiczne do Krynicy. A ona tęskni - twierdzi bulwarówka.
- Hubert Urbański się żeni!
- Isabel jest w ciąży?
- Mama Isabel: Nie wiedziałam o ślubie córki
- Isabel: Szpeci się ważne wydarzenie
- "Kwaśniewski był lepszy od Kaczyńskiego"
- Marcinkiewicz potajemnie ożenił się z Isabel
- Przewidzieliśmy ślub Marcinkiewicza i Isabel!
- "Wara od mojego życia prywatnego"
- Marcinkiewicz je Isabel z ręki
- Kryszak: Ucałowania dla Kazimierza i Isabel
- Isabel: Łagodny wyrok dla Polańskiego
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Według "Faktu" Marcinkiewicz bryluje na spotkaniach z rekinami finansjery. Udziela się też na łamach gazet i w telewizji, ale dba, by nie pisnąć ani słówka o niedawnym ślubie. Nie chciał nawet potwierdzić tego, że ślub się odbył. Na szczęście zdradza go obrączka.
"Wierzę, że Jacek Rostowski poradzi sobie z dziurą budżetową. Wara od mojego życia prywatnego" - zżymał się w środę w TVN24. Gdy w czwartek "Fakt" zadzwonił do Marcinkiewicza z pytaniem, dlaczego do Krynicy nie zabrał Isabel, rzucił słuchawką.
W Krynicy bulwarówka podpatrzyła, jak w przerwie między kolejnymi spotkaniami Kazimierz Marcinkiewicz wysyła SMS-y. "Mamy nadzieję, że do młodziutkiej żony, która za nim tęskni" - pisze "Fakt".





















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!