Rylik: Niedługo będziemy grubi jak Amerykanie
Najnowszy raport GUS na temat zainteresowania sportem naszych rodaków jeży włos na głowie. Zaledwie 37 proc. z nas podejmuje aktywność fizyczną, niestety zazwyczaj tylko raz w miesiącu. Czy można jakoś z tym walczyć? "Inicjatywa dbania o siebie powinna wyjść przede wszystkim od rodziców i od szkoły" - mówi DZIENNIKOWI Agnieszka Rylik, wielokrotna mistrzyni świata w kick-boxingu i boksie.
- Orłoś: HIV nie wyklucza normalnego życia
- Kukiz: Wierzę w Grzegorza Schetynę
- Nastula: Poziom naszego boksu rozczarowuje
- Guzowska: To powinien być koniec Gołoty
- Ostrowska-Królikowska: Edukacja, a nie zakazy
- Rusin: Na narty tylko w kasku. Obowiązkowo!
- Barciś: Spot PiS mnie nie śmieszy
- Zapendowska: Wzrost akcyzy mnie nie przeraża
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Statystyki dotyczące niechęci Polaków do sportu są przerażające. Miałam nadzieję, że coś się poprawiło i nasze społeczeństwo zaczęło dbać o zdrowie. Wydawało mi się nawet, że coraz więcej młodych ludzi dba o siebie. Niestety, jak widać, sytuacja znacznie się pogorszyła.
Przyczyną takiego stanu rzeczy jest na pewno to, że szybciej żyjemy i rodzice mają mało czasu na to, aby zająć się dziećmi i zorganizować im ruch. Kiedy byłam mała, nie narzekałam na brak sportowych rozrywek - w zimie organizowane były lodowiska, w lecie można było w inny sposób aktywnie spędzać czas.
Martwi mnie to, że w szkołach ma być jeszcze mniej zajęć z wychowania fizycznego niż dotychczas. Całe państwo na tym straci i będzie podobnie jak w Stanach Zjednoczonych Ameryki, gdzie ogromna ilość dzieci i młodzieży ma nadwagę.
W programie "Dzień Dobry TVN" przez lata namawiałam ludzi do tego, aby w niedziele, zamiast cotygodniowej podróży do centrum handlowego, zajęli się uprawianiem jakiejś najbardziej im odpowiadającej dyscypliny sportu, a naprawdę jest w czym wybierać.
Inicjatywa dbania o siebie powinna jednak wyjść przede wszystkim od rodziców i od szkoły. Trzeba by ruszyć z jakimś ogólnopolskim programem, aby rozruszać młodzież i zachęcić ją do sportu. Jeśli rodzice nie zadbają teraz o swoje dzieci, to niestety wyrośnie nam pokolenie kalek. Działajmy, dopóki nie jest za późno.
Mam nadzieję, że sukcesy naszych sportowców, których ostatnio nie brakuje, przełożą się w jakiś sposób na zwiększone zainteresowanie młodych Polaków sportem. I chociaż na razie nie widać zbyt wyraźnie efektów, to wierzę, że chociaż w pewnym stopniu zwycięstwa naszych rodaków w międzynarodowych zawodach wpłyną na młodzież mobilizująco.




















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!