Dziennik Gazeta Prawana logo

Górniak zaprosiła na lody taksówkarza

8 września 2009, 14:23
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Górniak zaprosiła na lody taksówkarza
Górniak zaprosiła na lody taksówkarza/Inne
Edyta Górniak niedawno uwolniła się od tyranizującego ją męża i teraz żyje na własny rachunek. Czy jednak aby na pewno jest szczęśliwa? Wiele wskazuje na to, że diwie bardzo doskwiera samotność. Edyta, by mieć towarzystwo, zaprosiła na lody… taksówkarza, który woził ją po Warszawie.

Dotychczas Darek Krupa chodził za nią jak cień. Edyta najwyraźniej przyzwyczaiła się, że ktoś płci męskiej stąpa za nią krok w krok. Kiedy więc zachciało się jej lodów, bez namysłu wyciągnęła z taksówki kierowcę i zaprosiła go na chłodny przysmak. Zaskoczony mężczyzna oczywiście nie odmówił.

Kierowca nie był jednak przypadkowym człowiekiem - co to, to nie! Edyta nie ma prawa jazdy, więc musi poruszać się taksówkami. Zazwyczaj traktuje je niczym prywatne limuzyny - wynajmuje na cały dzień, jeździ nimi to tu, to tam, załatwiając swoje sprawy. Nic więc dziwnego, że kierowcy taksówek po takich całodziennych marszrutach stają się jej bliscy. Stąd właśnie lody. Miły gest, nie sądzicie?

p

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj