Zapendowska: Wzrost akcyzy mnie nie przeraża
Polski rząd, szukając oszczędności, zamierza w przyszłym roku zwiększyć akcyzę m.in. na papierosy, alkohol i paliwo. Czy szukanie oszczędności wśród używek to dobry pomysł? "Niech rząd robi jak uważa, bylebym ja miała święty spokój" - mówi DZIENNIKOWI Elżbieta Zapendowska, która niedawno powiedziała, że papierosy zabierze ze sobą do grobu.
- Wywóz śmieci będzie coraz droższy
- Jacyków: Trzeba zostawić palaczom jakąś przestrzeń
- Skiba: Prezes PiS wyciska ludzi jak cytryny
- Ręce precz od Beenhakkera
- Hołowczyc: Kierowcy tirów to nie szaleńcy
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
>>> Rząd podniesie ceny alkoholu i papierosów
Najprościej jest wziąć się za nałogi. Jeśli jednak chodzi o mnie, to bariery finansowe nie wpływają w wielkim stopniu na moje decyzje i to, czy zapłacę 2 czy 20 złotych więcej za papierosy, nie robi mi większej różnicy. Niech rząd robi, jak uważa, bylebym ja miała święty spokój.
W krajach, gdzie alkohol jest bardzo drogi, znaleziono już sposób na to, żeby się napić - obcokrajowcy przyjeżdżają do Polski. Człowiek zawsze coś wymyśli. Z papierosami jest trochę gorzej i istnieje ryzyko, że w przypadku znacznego podwyższenia akcyzy, wzrośnie przemyt. Takie są jednak konsekwencje i z ich powodu rząd na pewno poniesie straty. No ale jeśli nie ma innego wyjścia, to co zrobić?
Jestem jednak zdania, że mimo podwyżek cen, nasi rodacy i tak sobie jakoś poradzą. W końcu Polak potrafi.















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!