Czy wykorzystanie postaci zbrodniarza wojennego w szczytnym celu to dobry pomysł? Niemiecka organizacja Regenbogen postanowiła to sprawdzić i posłużyła się wizerunkiem Adolfa Hitlera w kampanii mającej zmniejszyć ilość zachorowań na AIDS. "Takie szokujące i kontrowersyjne rzeczy zwracają uwagę" - mówi DZIENNIKOWI aktorka i uczestniczka wielu akcji społecznych Grażyna Wolszczak.
>>> Hitler i seks. Ostrzega przed AIDS
Z jednej strony wykorzystywanie wizerunku Adolfa Hitlera to lekkie przegięcie, ale z drugiej strony, takie szokujące i kontrowersyjne rzeczy zwracają uwagę. Moim zdaniem, jeśli cel działania takiej kampanii jest godny, to może warto robić tego typu nadużycia.
W momencie gdy media zaczynają się tym interesować, tak jak w przypadku kampanii niemieckiej organizacji Regenbogen, zwiększają się szanse dotarcia do młodych ludzi. Mimo opinii mówiących, że twórcy spotu posunęli się za daleko, ja uważam, że czasami trzeba posunąć się za daleko, aby otrzymać określony efekt. I chyba właśnie o to chodziło twórcom tej kampanii.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|