Dla USA wojna zaczęła się w 1941 roku
Polacy czują się nieco zawiedzeni, że na obchody 70. rocznicy wybuchu II wojny światowej nie przyjechał żaden znaczący polityk ze Stanów Zjednoczonych. "Nie oszukujmy się, nie stoimy na czele priorytetów politycznych USA" - mówi DZIENNIKOWI wybitna reżyserka Agnieszka Holland, od lat mieszkająca za oceanem.
- Kaczyński mówi do Rosji jak do brzydkiej żony
- Nie powiem do Rosjanina "bracie", dopóki...
- Politycy nie umieją mówić, a co dopiero kląć
- Daukszewicz: Przestańmy wreszcie pobłażać USA
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Europa, a tym bardziej Europa Środkowa nie stoi dzisiaj na czele priorytetów politycznych USA. Nie mamy co się oszukiwać. Naród amerykański nie jest aż tak bardzo zapatrzony w przeszłość, znacznie bardziej liczą się dla tych ludzi bieżące wydarzenia, takie jak np. inauguracja prezydentury Baracka Obamy, na którą zjechały miliony ludzi z całych Stanów Zjednoczonych.
Uważam, iż wypadałoby jednak, aby w kontekście 70. rocznicy wybuchu II wojny światowej pojawił się u nas amerykański polityk z "wyższej półki". Polska musi jednak patrzeć na wszystkich po partnersku i bez kompleksów. Poza tym jestem zdania, iż powinniśmy skupić się na Unii Europejskiej, której przecież jesteśmy członkiem.
Dla Amerykanów 1 września nie jest żadną istotną datą. Dla nich wojna zaczęła się dwa lata później, po ataku na Pearl Harbor. Gdyby zrobić ankietę i spytać mieszkańców USA, kiedy zaczęła się II wojna światowa, większość z nich podałaby datę 7 grudnia 1941 roku.















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!