Dziennik Gazeta Prawana logo

Rusin: Kobiety w Polsce są źle wychowane

25 sierpnia 2009, 17:29
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jak wynika z sondażu przeprowadzonego przez międzynarodową firmę rekrutacyjną Manpower, Polki zupełnie nie wierzą w siebie i w swoje możliwości zawodowe, a co za tym idzie - mają dużo niższe aspiracje zawodowe niż panowie. Czy wprowadzenie parytetów coś zmieni? Kinga Rusin uważa, że przyczyna takiego postrzegania leży w wychowaniu dziewcząt i chłopców już od najmłodszych lat.

>>>Tusk z kobietami. Szok w Platformie

Wydaje mi się, że przyczyn zobrazowanej przez badania Manpower sytuacji dotyczącej zawodowych ambicji Polek jest wiele. Kobiety nie wierzą w siebie i równouprawnienie w pracy dlatego, że w taki, a nie inny sposób są wychowywane. Wciąż pokutują pewne stereotypy, które umniejszają pozycję kobiet. Mężczyźni, ale i niewierzące w siebie kobiety, widzą na czołowych stanowiskach w firmach - panów, a nie panie. Niektórzy nie wyobrażają sobie, aby kobieta stała w hierarchii wyżej niż oni.

Wynika to m.in. z tego, że od małego mówi się dziewczynkom, że powinny być skromne, stać grzecznie z boku i czekać, aż ktoś sam je zauważy. Nie wolno im wychodzić przed szereg i walczyć o swoje. Pokutuje to tym, że te dziewczynki w przyszłości zawsze będą się czuły uzależnione od opinii kogoś innego i nie będą budowały swojej wartości na opinii własnej. Będę mieć zakodowane utarte wizje szklanych sufitów, przez które nie można się w żaden sposób przebić na wyższe pozycje.

Inaczej jest z kolei w przypadku chłopców, którzy od początku są kształtowani na silnych, przywódczych i pewnych siebie ludzi. Uczy się ich, jak walczyć o swoje, kiedy należy oddać koledze, który poniża i mówi, że ten jest słabszy, itd. Młodych mężczyzn kreuje się na przywódców, co poprzez powszechną akceptację sprawia, że sytuacja wygląda w przyszłości tak, jak w przytoczonych badaniach.

Jeżeli nie zmienimy czegoś już na tym podstawowym poziomie, w fazie wychowania, to nic w psychice przyszłych pokoleń kobiet się nie zmieni.

Bardzo dużo się teraz mówi o parytetach czy akcjach afirmacyjnych, żeby wyrównać liczbę kobiet np. na listach wyborczych. Tyle tylko, że te kobiety same muszą tego chcieć. Jak widać, takie wprowadzanie parytetów na siłę jest trochę sztuczne, ale jeżeli chcemy liczyć na w miarę szybki efekt, to niestety musimy przystać na takie, trochę naciągane, rozwiązania.

Na psychikę społeczeństwa powinno się także wpływać, poprzez filmy czy seriale prezentowane w telewizji, które silnie oddziałują na masowego odbiorcę. Ponadto, ważne są różne dyskusje, kursy czy też programy edukacyjne. Powinno się bowiem zacząć pokazywać inny model relacji społecznych. I tak np. w japońskich kreskówkach zupełnie zmieniono podział ról. Jako najbardziej agresywne zostały przedstawione właśnie postacie płci żeńskiej. Jednak, jak wiadomo, w takich sytuacjach powinno się zachować umiar i znaleźć złoty środek w przedstawianiu prawidłowych relacji między kobietami a mężczyznami.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj