Jak sześciolatek został dyrektorem muzeum
"Mam kolejkę elektryczną. Jestem w niej dobry. Umiem kontrolować dwa pociągi jednocześnie" - takie argumenty wypisał w podaniu o pracę pewien młody Brytyjczyk, który marzył o posadzie dyrektora w Muzeum Kolei w angielskim Yorku. Jego aplikacja tak ujęła radę instytucji, że ta dała mu posadę. I to mimo że Sam Pointon ma dopiero sześć lat.
- Mały chłopiec, który pomógł Apollo 11
- Chłopiec do Obamy: Będziesz moim ziomem?
- 9-latek przeżył w lesie dzięki telewizji
- 12-latek powalił jury "Mam talent"
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Chłopiec szaleje na punkcie pociągów. Uwielbia swoją kolejkę. Pewnego dnia ojciec Sama zauważył w gazecie informację, że Muzeum Kolei szuka następcy odchodzącego na emeryturę dyrektora. Opowiedział o tym synowi. Obaj rozmarzyli się, że być może w przyszłości chłopczykowi uda się dostać taką posadę.
Sam jednak nie mógł przestać o tym myśleć. Ogłoszenie wspominał przez całe wakacje. Gdy wrócił do domu, postanowił napisać podanie. Jego rodzice wysłali je pocztą. Wkrótce przyszła odpowiedź. Pozytywna.
Odchodzący dyrektor Andrew Scott powiedział, że z radością przeczytał aplikację chłopca. "To fantastyczne, widzieć małe dzieci, dla których pociągi są prawdziwą pasją - tak jak dla mnie, gdy byłem małym chłopcem" - przyznał pan Scott.















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!