Dziennik Gazeta Prawana logo

Tarantino: Zawsze kochałem Lindsay Lohan

20 sierpnia 2009, 17:10
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
O Lindsay Lohan już od dawna nie mówi się w kategoriach sukcesu zawodowego. Gwiazdka od niepamiętnych czasów nie wsławiła się niczym poza wielkimi imprezami, używkami i romansami z byle kim. A jednak jest ktoś, kto ceni jej talent. I to ktoś całkiem ważny...

Pozytywną opinię o aktorskim potencjale aktorskim naczelnej imprezowiczki Hollywood wyraził sam Quentin Tarantino. "Zawsze kochałem Lindsay. Ona jest wspaniałą i wielką aktorką. Myślę, że jej gra w >>Freaky Friday<< była grą z najwyższej półki" - miał powiedzieć reżyser.

A Quentin ma przecież porównanie. Pracował z Bradem Pittem, Johnem Travoltą, Samuelem L. Jacksonem, Umą Thurman... Mamy jednak wrażenie, że te słowa to kolejny przejaw dość specyficznego poczucia humoru gwiazdy. Skoro tak ją kocha, to czemu nigdy nie dał jej szansy w którymś ze swoich filmów?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj