By rzucić palenie, jedzie na bezludną wyspę
Jeśli teraz się nie uda, to znaczy, że w ogóle się nie uda. Emerytowany bankier Geoff Spice podejmuje desperacką próbę rzucenia palenia. 56-letni mężczyzna próbował już chyba wszystkich możliwych terapii - i nic. Dlatego teraz na miesiąc przeniesie się na… bezludną wyspę.
- Kryzys? Rzucimy palenie, nie kupimy mydła
- Polacy chcą rzucić palenie, ale nie wiedzą jak
- Już nie zapalisz w tureckiej kafejce
- Podróżujesz pociągami? Lepiej rzuć palenie
- Madonna płaci za niepalenie papierosów
- Nielegalne palenie zabija... budżet
- Kolejne miasto uwalnia się od dymu
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Zdesperowany mężczyzna przenosi się na szkocką wyspę Sgarabhaigh. Będzie tam biwakował, bo na wyspie nie ma ani jednego budynku. Ostatnie dni spędził na pakowaniu się. Przyznaje, że jest przed tym wyjazdem pełen obaw.
>>> Polacy chcą rzucić palenie, ale nie wiedzą jak
"To jest moja szansa. Palę 30 papierosów dziennie, ale sądzę, że mogę rzucić. Mam też nadzieję, że życie na wyspie sprawi, że nie przytyję tak, jak inni, którzy rozstali się z nałogiem" - wyznaje.
By się nie nudzić, zabiera ze sobą gitarę, na której ma nadzieję nauczyć się grać, a także iPoda ze 120 książkami. Poza tym bierze też komórkę i komputer na baterie słoneczne.















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!