Zientarski: Powinniśmy mieć premiera z zagranicy
Przejechanie 1 km autostrady w Polsce jest najdroższe w całej UE. Płacimy 6 eurocentów, podczas gdy w innych krajach jest to w stosunku do średnich zarobków kwota o wiele niższa. Płatnych tras mamy natomiast 236 km, a sama ich jakość nie zachęca do podróży. Jak to zmienić? "Powinniśmy mieć na kontrakcie premiera, a chociażby ministra transportu z zagranicy" - mówi Włodzimierz Zientarski.
- "Zabieranie prawa jazdy na zawsze to zły pomysł"
- Młynarska: ABW ogranicza wolność słowa
- Zientarski: Źle szukamy przyczyn wypadków
- Zientarski: Przepisy drogowe łamią prawa kierowców
- Dzikowska: Na Polaków działają tylko kary
- Pawlikowska: Sami dbajmy o naszą planetę
- Zientarski: Nie dobijajmy kierowców podatkiem
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 1°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Polacy płacą najwięcej w UE za autostrady .
W Polsce opłaty za przejazd autostradą są rzeczywiście dosyć wysokie - i tu można protestować. Szczególnie mogą one być problemem dla tych, którzy korzystają z płatnych odcinków codziennie, jeżdżąc do pracy. Dla nich powinny powstać pewne abonamenty albo zniżki. Z drugiej jednak strony dużo większym problemem jest to, że firmy, które mają uprawnienia do pobierania opłat, robią to niezależnie od tego, czy droga jest wąską podmiejską dróżką, czy też szeroką trasą.
Zbyt często nasze autostrady potrzebują napraw i z tego co mi wiadomo, drogi te są budowane z myślą, że będą przechodzić liczne remonty. Przy samej budowie już jest zakładana częstotliwość ingerencji służb budowlanych. Np. odcinek autostrady poznańskiej był budowany na cienkiej warstwie asfaltu, bo tak zostały podpisane umowy. I ktoś wydał na to zgodę!
Narzekamy, że nasze autostrady są drogie w przeliczeniu na przejazd 1 km, ale tak naprawdę w Polsce mamy tylko 236 km płatnych dróg. Reszta z 770 km autostrad jest niepłatna. I tak np. część drogi z Wrocławia do Katowic można przejechać za darmo. Martwi zatem wiele niezaplanowanych działań naszych organów władz. W naszym kraju nie potrafimy bowiem nic zrobić na poważnie. Wszystko jest na zasadzie, że tu coś zrobimy, ale dalej już nie dorobimy, tam coś zaplanujemy, ale już nie zrealizujemy.
Działania dotyczące rozwoju sieci dróg w Polsce nie są w ogóle zaplanowane. Ale co gorsze, nie ma żadnych perspektyw zmiany tej sytuacji. Patrząc na Wrocław, widzę, jak ludzie budowali go, myśląc o tych, którzy będą w nim żyć w XXI wieku. Natomiast teraz urzędnicy myślą tylko o tym, żeby oni byli zadowoleni w danym momencie. W budowaniu Polski nie ma żadnej wizji.













































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!