Wygrana w "Tańcu z gwiazdami" uczyniła Dorotę Gradias-Skórę jedną z twarzy telewizji TVN. Jednak uroczej pogodynce nie zawsze wiodło się tak dobrze. Dorota jeszcze jako licealistka musiała zmierzyć się z... biedą.
Gdy Gardias chodziła do liceum, jej rodzice nagle stracili pracę. Dorota i jej bracia o wszystkim wiedzieli i chcieli pomóc mamie i tacie:
"Ja i moi dwaj bracia powołaliśmy sztab antykryzysowy. Bracia wymyślili, że będą organizować dyskoteki w szkołach, a ja... Mój ojciec jest przede wszystkim muzykiem, więc . Tata będzie grać, a ja śpiewać” - wyznała w "Vivie".
Na szczęście plan się powiódł i rodzina wyszła na prostą. Dla Doroty była , dzięki której nauczyła się szanować pieniądze. Na pewno ta sytuacja miała niebagatelny wpływ na dzisiejszą skromność Doroty, z której zwyciężczyni "Tańca z gwiazdami" słynie w show-biznesie. Takie historia sprawiają, że jeszcze bardziej ją lubimy!
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|