Dziennik Gazeta Prawana logo

Doda wcale nie kupiła lamborghini

26 maja 2009, 16:59
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Doda uwielbia szokować, nie tylko wyznaniami czy skąpym strojem. Lubi także mieć to, czego brakuje innym. Gdy wróciła z koncertu w Chicago, w "Życiu na gorąco" pojawiły się jej zdjęcia w odjazdowym żółtym lamborghini. Komentarz nie pozostawiał złudzeń: Doda zafundowała sobie fantastyczne auto.

Dodatkowo Rabczewska podgrzała atmosferę, wbijając szpilę Kubie Wojewódzkiemu - powiedziała, że ferrari jeżdżą ci, którzy chcą być kimś, a lamborghini ci, którzy już kimś są.

Po prostu wokalistka znów sprytnie wykorzystała szum wokół siebie, co ujawnił magazyn "Show", który postanowił wyjaśnić sprawę kosztownego cacka u źródła - czyli spytać Maję Sablewską:
"Doda nie kupiła tego samochodu, był już zarezerwowany. Poza tym sprowadzenie go z USA jest w tej chwili bardzo drogie".

No i teraz Doda ma "tylko" porshe...

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj