Doda wcale nie kupiła lamborghini
Doda uwielbia szokować, nie tylko wyznaniami czy skąpym strojem. Lubi także mieć to, czego brakuje innym. Gdy wróciła z koncertu w Chicago, w "Życiu na gorąco" pojawiły się jej zdjęcia w odjazdowym żółtym lamborghini. Komentarz nie pozostawiał złudzeń: Doda zafundowała sobie fantastyczne auto.
- Kryzys nie ominął nawet Dody
- Doda odpowiada na bojkot dziennikarzy
- Doda: Mam w d...pie cudze zdanie
- Majdan ogłasza: Koniec z Dorotą Rabczewską
- Doda spychała auta z drogi. Zobacz film!
- Dziennikarze zbojkotowali Dodę
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Dodatkowo Rabczewska podgrzała atmosferę, wbijając szpilę Kubie Wojewódzkiemu - powiedziała, że ferrari jeżdżą ci, którzy chcą być kimś, a lamborghini ci, którzy już kimś są.
Po prostu wokalistka znów sprytnie wykorzystała szum wokół siebie, co ujawnił magazyn "Show", który postanowił wyjaśnić sprawę kosztownego cacka u źródła - czyli
spytać Maję Sablewską:
"Doda nie kupiła tego samochodu, był już zarezerwowany. Poza tym sprowadzenie go z USA jest w tej chwili bardzo drogie".
No i teraz Doda ma "tylko" porshe...
ZOBACZ TAKŻE:















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!