Krakowska: Z internautami trzeba ostrzej!
Nasz apel "Stop chamstwu w sieci" wywołał burzę dyskusji. Jedni zgadzają się z nim w 100 proc., inni go nie popierają, jeszcze inni zaś uważają, że jest sformułowany zbyt delikatnie. Emilia Krakowska, znana aktorka, podpisując się pod naszą odezwą, mówi, że w takich wypadkach trzeba reagować ostrzej.
- Pręgowski: Przeżyłem traumę na planie filmowym
- Durczok: Trolle drwiły z mojej choroby
- Dowbor: Jakim cudem Rokita ma służbowe auto?
- Ross: Hołowczyc powinien darować sobie politykę
- Jacyków: W internecie każdy każdego może obsr..ć
- Gretkowska: Internet nie jest katarynką na korbkę
- Maryla Rodowicz: Dajcie spokój Wałęsie
- Tyszkiewicz: Spot Majewskiego należy zignorować
- Herbuś: Sama ustalam granice swojej prywatności
- Jerzy Kryszak: A po co szukać Marcinkiewicza?
- Krakowska: Politycy nie dbają o wykształcenie
- Artur Barciś: Tusk zachowuje się wzorowo!
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Apel DZIENNIKA jest na pewno słuszną sprawą. Boję się jednak, że jest zbyt delikatny. Anonimowi internauci są odważni tylko po ciemku. Można ich porównać do dzieci, które będąc w dużej grupie, strzelają do aktorów papierkami po cukierkach podczas spektaklu w teatrze. Ale cóż to za odwaga? Odwagi trzeba się po prostu uczyć. A ta w wygłaszaniu brzydkich inwektyw to jednak trochę za mało jak na ludzi, którzy uczestniczą w takim wspaniałym osiągnięciu naukowym jakim jest internet.
Dzięki niemu możemy się bez większych przeszkód łączyć z najodleglejszymi końcami świata. Ale często internet dzieli, zamiast nas do siebie zbliżać. Wszyscy żyjemy na tym świecie tak krótko, że powinniśmy raczej wzajemnie to życie sobie umilać. Jesteśmy na tej ziemi tylko po to, żeby z radością móc kłaść się spać i z radością wstawać.
Nie rozumiem, czemu ludzie tak bardzo lubią sprawiać sobie przykrości? Jeżeli będziemy dla siebie mili i uprzejmi, to nasze samopoczucie też będzie lepsze. A jak możemy mieć dobre samopoczucie jeśli komuś "nachamimy"? Zdenerwowanie danej osoby i jej pognębienie, mogą czasem doprowadzić do podupadnięcia na zdrowiu. Jak można mieć z czegoś takiego satysfakcję?
Powiedzenie w tak drastycznych sytuacjach "Oj brzydko, brzydko" czasami nie wystarcza. Trzeba to zrobić bardziej dobitnie. Uprzytomnić, jakie zło potrafi nieść ze sobą słowo. Każdy, kto używa ciężkich inwektyw przeciwko innym ludziom, powinien mieć świadomość, że ich krzywdzi. Takie przykre komentarze to zwykła małpia złośliwość.
Wszyscy możemy zasiać bardzo dużo zła. Kiedyś pisano donosy w różnych celach, aby coś samemu zyskać bądź aby kogoś zwyczajnie obgadać. Pisano różne przykre rzeczy na różnych ludzi, bo wiedziano, że jest to w jakiś sposób anonimowe i nie poniesie się za to konsekwencji. Dziś to tchórzostwo jest takie samo.
Od małego dziecka powinniśmy być uczeni, że jeśli się kogoś uderzy, to zada się ból. Słowo również taki ból zadaje i dlatego powinniśmy wiedzieć, jak się z nim obchodzić. Bo słowo także może zabijać. Nie trzeba wcale wyciągać noża, aby kogoś zranić. To jest morderstwo w biały dzień.
Media również wychowują nas według swojej polityki, często bardzo dla nas szkodliwej. Na zasadzie, on ma, ty też możesz mieć! Takie właśnie opowieści dziwnej treści, pompowanie się,
że tutaj porsche, tam gorsze, nie wpływa na nas pozytywnie. Polska jest przeciętnie biednym krajem. Musimy uświadomić sobie, że nic z nieba nie spada i że trzeba zachować pewną równowagę
we wszystkim, co się robi.
___________________________________________
ZOBACZ TAKŻE:
>>> Paweł Kukiz: Sam mógłbym
wytoczyć proces Katarynie
>>> Mezo: Nie opluwam internautów,
tylko frustratów
>>> Krzysztof Ibisz: Internetowi
frustraci to margines
>>> Edyta Herbuś: Ujawniać dane
chamskich internautów















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!